Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wierzę w nuty niewidzialne

„Canti espositi”, czyli pieśni wystawione.

Mógłby ktoś nawet pomyśleć, że to rodzaj prowokacji w stosunku do festiwalu polskiej piosenki. Tak bardzo bowiem awangardowa jest I Międzynarodowa Wystawa Piosenki „Canti espositi” prezentowana w Galerii Sztuki Współczesnej. Składa się na nią 7 prac, z których kilka widz może uznać zgoła za element stałego wyposażenia galerii. – Ujrzałem tę kapliczkę we śnie, a po obudzeniu się zobaczyłem w internecie, że takie kapliczki są popularne na Śląsku – mówi Sebastian Buczek, autor jedynej pracy „przedstawiającej”. To „Delenitus vergines” – kapliczka, w której centrum mieści się płyta z analogowym nagraniem tłoczonym na wosku pszczelim. Pod kapliczką klęczy „Jan”.

Jan jest lalką wielkości człowieka. Stworzył go Buczek – legendarna postać polskiej sceny niezależnej – po ukończeniu katowickiej ASP i towarzyszy mu on odtąd w działalności artystycznej. – Jan zagra tu ze mną koncert – informuje mnie S. Buczek. Ja z kolei czynię uwagę, że wygląda (Jan) na nieco zrozpaczonego. Artysta przytakuje.

W sąsiedniej sali instalacja Konrada Smoleńskiego „Ataraxy” wygląda jak rumowisko ogromnych głośników. Pozostałych pięć prac na wystawie również składa się z różnych w swej formie i kompozycji głośników i urządzeń wzmacniających dźwięk. „W tle wystawy i festiwalu pobrzmiewa napięcie między celebrowaniem życia symbolizowanym przez śpiew oraz obcowaniem ze śmiercią, które tak często łączone jest z reprodukcją techniczną” – objaśnia kurator wystawy Michał Libera. Jestem coraz bliżej pojęcia, o co tu chodzi. „Wierzę w nuty niewidzialne i w to, że muzyka odnosi się do przestrzeni, w której gram i śpiewam” – wyznaje Áine O’Dwyer, Irlandka z Londynu, która dała koncert w ramach „Canti espositi”. Były to wokalizy, które wyśpiewywała w odpowiedzi na sprzężenia dźwięków, jakie wywoływała, wędrując lekko tanecznym krokiem z mikrofonem w dłoni po zawalisku głośników Smoleńskiego.

I wreszcie odnajduję swój klucz do wystawy – nie zrozumiemy wszystkiego na tym świecie, możemy ledwie przeczuć jego tajemnicę. A muzyka eksperymentalna otwiera przed nami perspektywy szersze niż największy przebój muzyki popularnej.

Program wystawy (do 24 czerwca) i koncertów na: opole.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama