Nowy numer 33/2018 Archiwum

Gruzowisko przed ołtarzem

– To katastrofa budowlana. Cud, że nikt nie ucierpiał, Bogu dzięki! – mówią parafianie z proboszczem.

W poniedziałek 4 czerwca zawalił się dach i strop kościoła św. Jerzego Hajdukach Nyskich. To niewielki, ale cenny obiekt, pochodzący z XIV w. Wewnętrzne ściany zabytkowego, średniowiecznego kościółka pokrywają cenne gotyckie polichromie z XV w. o unikatowej wartości. Zostały one zresztą niedawno, bo w 2012 r., poddane renowacji.

Runął strop

Kościół od dawna wymagał remontu dachu, zwłaszcza jesienne wichury mocno pogorszyły jego stan. Parafii udało się zebrać środki i właśnie trwała wymiana poszycia. Niestety, po usunięciu blachy okazało się, że więźba i drewniane odeskowanie jest w gorszym stanie i nadaje się do całkowitej wymiany. Prace więc przerwano, by uzyskać pozwolenie konserwatora zabytków. Mimo zabezpieczeń narażona na działanie wiatru i naprężeń konstrukcja została osłabiona. Sytuację pogorszyła jeszcze niedzielna ulewa – mimo szybkiego odpompowywania wody z plandek przez miejscowych strażaków. W poniedziałek rano, tuż po rozpoczęciu pracy przez ekipę remontową, ściana szczytowa nawy od strony prezbiterium przewróciła się do wnętrza kościoła, pociągając za sobą część obelkowania dachu. Nie wytrzymało tego sklepienie, które zapadło się na posadzkę i ławki. – Widzieliśmy, jak to leci – był wielki huk, tuman kurzu, otworzyły się nawet ciężkie drzwi wejściowe i tyle – relacjonowali później robotnicy i mieszkający obok parafianie. I dodają: – Całe szczęście, że nikomu nic się nie stało. Przecież jeszcze w niedzielę mieliśmy tu Mszę św., staliśmy w tym miejscu, a w chwili tej katastrofy część pracowników była już na górze, na dachu, tyle że z drugiej strony. Dzień wcześniej proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Kępnicy, której filią są Hajduki Nyskie, ks. Roman Dyjur z grupą parafian właśnie wyruszył z pielgrzymką do Włoch. Dowiedziawszy się o katastrofie w poniedziałek wieczorem wrócił do kraju.

Ratujmy

– Mamy do czynienia z katastrofą budowlaną. Na razie prowizorycznie zabezpieczyliśmy dach i wnętrze, trwa sporządzanie ekspertyz, bo to konieczne, by starać się o wsparcie, zaplanować harmonogram prac – tłumaczy proboszcz. Już w poniedziałek budowlańcy z parafianiami zabezpieczyli wstępnie resztę stropu, organy, przenieśli ruchome elementy, które udało się wynieść (Drogę Krzyżową, poduszki z ławek, sztandary). W kolejnych dniach usunięto resztę więźby i zabezpieczono prowizorycznie sklepienie przed deszczem i przystąpiono do sprzątania rumowiska. Równolegle trwa szacowanie strat. Zniszczona jest część barokowego sklepienia kolebkowego z lunetami, uszkodzone zostały częściowo oba późnobarokowe ołtarze boczne, ambona, z której spadło kilka rzeźb, konfesjonał i chrzcielnica. Ze wstępnych oględzin wynika, że nie zostały uszkodzone polichromie.

Nie tylko mury

– Jesteśmy w kontakcie z władzami – burmistrzem, starostą, wojewodą oraz wojewódzkim konserwatorem zabytków i inspektorem nadzoru budowlanego. Po sporządzeniu kosztorysu będziemy wnioskować o pomoc, także w ministerstwie kultury. Sama wymiana dachu miała kosztować ok. 500 tys. zł – i to jest najpilniejsze – tłumaczy proboszcz. – Potem zajmiemy się sklepieniem i odnową zniszczonych elementów wewnątrz. Koszty remontu i renowacji bowiem z pewnością przekroczą możliwości niewielkiej parafii. Już ostrożne szacunki mówią o ok. 1–1,5 mln zł. Wierni liczą na wsparcie władz lokalnych, regionalnych i kościelnych oraz osób prywatnych i sponsorów. Tymczasem Msze św. odbywają się w kościele Kępnicy, ale mieszkańcy Hajduków chcą jak najszybciej wrócić do normalności. Ta tragedia wzmogła w nich zaangażowanie, zmobilizowała i zjednoczyła w ratowaniu świątyni. – Na pewno będziemy starali się o odtworzenie tego sklepienia, bo ten kościół jest dla nas bardzo ważny – przyznaje Jacek Czuchraj, sołtys wsi. – Tu wielu z nas przecież było chrzczonych, brało ślub. To nasz kościół – dodają inni.

Jak pomóc?

Chętni mogą wesprzeć odbudowę wpłatą na konto: Parafia Rzymskokatolicka WNMP w Kępnicy nr 02 1020 3714 0000 4602 0078 4918 z dopiskiem „Kościół w Hajdukach”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma