Przyjechali z Florianopolis, Salvadore, Belem, Fortaleze, by poznać ziemię, z której wywodzi się ich „padre Manfredo”, podzielić się miłością, którą obdarzał ich przez 45 lat pobytu w Brazylii, wyrazić wdzięczność Bogu i siołkowiczanom za wsparcie udzielane misjonarzowi. A przy okazji przywieźli cząstkę dalekiego kraju, w którym pracował, swoją kulturę, żywiołowość, radość życia i ekspresję.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








