Nowy numer 48/2020 Archiwum

(Nie)możliwy koncert

„Zróbmy coś szalonego, całkiem niemożliwego”. Ten refren wydaje się najbliżej tego, co wymyśliła wspólnota z Nowego Świętowa.

Urządzić koncert, ludzie przyjdą, uzbiera się coś na remont salki, w której się spotykają. A kto przyjdzie? A kto kieszenią ruszy? – przecież to pomysł nie z tej ziemi. A jednak ludzie przyszli na boisko. Dzieci i starsi. Burmistrz i inni ważni z gminy, proboszcz także. Zespół kleryków opolskiego seminarium śpiewał wspomniany refren. Szalony pomysł dobrze przygotowany i przedtem omodlony okazał się możliwy. Szymon, lider grupy, na pytanie o postawiony cel odpowiedział krótko: ewangelizacja. No a salka? Wystarczy, że przyjdą, posłuchają. A jak coś więcej z tego będzie – to też dobrze. Przyszli, posłuchali, ciastem przygotowanym przez mamy i serwowanym przez „Głodne Pana” dziewczęta się raczyli. Inne atrakcje też były. Profesjonalna scena z nagłośnieniem, pomoc wielu ludzi, rozśpiewani klerycy, śpiewała też Marta, miejscowa wokalistka. Panu na chwałę tańczyli w ostatni dzień sierpnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama