Nowy numer 47/2020 Archiwum

Nowy dach na dawnym klasztorze

Ten kompleks to stan permanentnej renowacji – mówi o pocysterskim zespole ks. Henryk Pichen.

Trwa właśnie wymiana poszycia dachu na dawnym klasztorze cystersów w Jemielnicy. Jego powierzchnia to 1359 metrów kwadratowych. – Obiekty będące w gestii parafii, głównie kościoły, zostały doprowadzone do stanu dobrego, wnętrza poddawane są gruntownej renowacji (trwa renowacja odkrytego niedawno maswerku w bocznym ołtarzu kościoła Wniebowzięcia NMP). W najgorszym stanie był dach dawnego klasztoru. Staraliśmy się o wsparcie ministerstwa kultury, bo szacunkowy kosztorys opiewał na 440 tys. zł. Mimo że wysoko oceniono projekt, odrzucono go ze względu na brak ciągłości.

Po odwołaniu udało się jednak otrzymać 200 tys. zł, kolejne 100 tys. zł przyznano nam z Funduszu Kościelnego. To zdecydowało o rozpoczęciu prac. Choć nie mamy jeszcze całej kwoty, jestem spokojny, bo zaangażowanie i życzliwość parafian są duże, pomagają osoby prywatne, firmy. Prace potrwają do listopada – tłumaczy ks. Henryk Pichen, proboszcz parafii. Budynek pochodzi z przełomu XIII i XIV w.

W zachowanym dokumencie z tamtego czasu papież Bonifacy VIII zezwala mnichom jemielnickim na zamieszkanie w nowym klasztorze. Później liczne zawieruchy wywierały na nim swoje piętno, po kasacie budynek był filią strzeleckiego więzienia i lazaretem dla żołnierzy francuskich. Został odzyskany przez parafię, ale w czasach PRL księża dysponowali tylko częścią budynku. – Dziś piętro nie jest zagospodarowane, ale by całość nie niszczała, poszycie dachu trzeba wymienić. Na szczęście konstrukcja drewniana jest dobra – podkreśla proboszcz. Na odświeżenie, poprzedzone pracami konserwatorskimi, czeka też jednak drugi jemielnicki kościół pw. Wszystkich Świętych z XVI-wiecznym wyposażeniem i dawnymi malowidłami ściennymi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama