Nowy numer 3/2021 Archiwum

Za 2500 talarów

– Tak miło w tej świątyni być. Tak miło sprawować tu świętą Liturgię – mówił bp Andrzej Czaja w kościele Imienia NMP w Szydłowcu Śląskim.

Jest także zachwycająca chrzcielnica, przedstawiająca sceny związane z Bożym Narodzeniem, m.in. zwiastowanie NMP, nawiedzenie św. Elżbiety, pokłon Trzech Króli czy ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni. Zachował się 3-metrowy krzyż z rzeźbą Jezusa Ukrzyżowanego, który wisi po lewej stronie ołtarza.

Drzewo i głaz

Janina Domska podkreśla, że opowieść o tej niewielkiej miejscowości nie byłaby pełna bez przytoczenia legendy o pojedynku na śmierć i życie, który rozegrał się w cieniu potężnego dębu szypułkowego. 22-metrowy pomnik przyrody ożywionej „Dąb Pückler” jest dumą mieszkańców, a o wydarzeniach, które przy nim się rozegrały, przypomina umieszczony przy nim głaz. Treść inskrypcji Janina Domska przetłumaczyła tak: „W tym miejscu w roku 1573 poległ rycerz Zygfryd Stosz w pojedynku z rycerzem Wenclem Pücklerem”. – Wencel Pückler posiadał duże bogactwa i piękną żonę. Do pełni szczęścia brakowało mu jedynie sławy, jaką zdobywało się na bitewnych polach. Zebrał więc wojska i na ich czele udał się na wojnę – opowiada Janina Domska. – Rozległe włości, zamek i młodą żonę pozostawił pod opieką swojego serdecznego przyjaciela, właściciela sąsiedniej wsi. Gdy po roku wrócił nocną porą, zobaczył, że podczas jego nieobecności przyjaciel na stałe zagnieździł się w pałacu i czule opiekował jego małżonką – wyjaśnia. Odbył się natychmiastowy pojedynek na polance przy dębie, poza murami zamku. – Zwyciężył właściciel pałacu. A żona, która obserwowała przebieg walki, sztyletem odebrała sobie życie. Dąb posadzony w miejscu, gdzie zginęła, ma już blisko 500 lat – kończy legendę Janina Domska.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama