Nowy numer 42/2019 Archiwum

Pedagogika miłości

– To świetna szkoła cierpliwości, odpowiedzialności i relacji – podsumowuje ten czas dawny podopieczny, dziś wolontariusz.

Już ponad 20 lat przy głubczyckim klasztorze działa Franciszkański Ośrodek Pomocy Dzieciom. Właśnie przeszedł wewnątrz lifting, by młodzi mogli spędzać czas w kolorowych i estetycznych wnętrzach. A o. Urban Adam Bąk OFM z wolontariuszami dba, by nie było nudno.

Od „przechowalni” do formacji

W murach liczących prawie 300 lat do II wojny światowej było gimnazjum, potem urządzono tam mieszkania. Klasztorowi budynek zwrócono w 1989 r. Zaadaptowano go wtedy na postulat, który w 1997 r. przeniesiono do Kłodzka. – A tu założono ośrodek. To były inne czasy, warunki, status materialny wielu mieszkańców. Powstał, by zapewnić dzieciom opiekę popołudniami, żeby nie szwendały się po mieście. Tu mogły odrobić lekcje, spotkać się z rówieśnikami, czasem trzeba było zadbać o ubiór, posiłek. Dziś priorytetem jest nie „przechowywanie” ich, tylko wychowanie – opowiada o. Urban, jego obecny opiekun. Obecnie przychodzi ok. 30 dzieci, głównie ze szkoły podstawowej. Pierwsi wychowankowie są dorośli – były świętowane ich śluby i chrzty ich pociech, niektóre już tu zaglądają. – Prowadzimy tu zajęcia socjoterapeutyczne, mamy swój autorski program, taką „pedagogikę miłości”: traktując dzieci tak jak Pan Jezus, nie przekreślamy nikogo, wskazujemy na błędy, złe zachowanie, ale pokazujemy, że można inaczej. Wskazujemy, że Bóg je zawsze kocha, że nigdy nie zostają same, nawet jeśli czują się samotne, opuszczone. Każdego dnia odkrywamy dobro – szukamy na zajęciach, co dobrego mnie dziś spotkało. To niesamowicie dowartościowuje i rozwija, także społecznie. Uczymy się też przyznawać się do błędu, przepraszać, rozwiązywać konflikty. To ważne, bo czasem trafiają do nas dzieci, które mają problem na przykład z agresją czy komunikacją – tłumaczy franciszkanin. Ośrodek jest w kontakcie ze szkołami swoich podopiecznych, w niektórych przypadkach jest dobierana indywidualna ścieżka, by nadrobić zaległości z jakiegoś przedmiotu. To kosztuje sporo sił, ale przynosi efekty. – Staramy się też, żeby dzieci kierowane sądownie na terapię mogły trafiać do nas zamiast do ośrodka zamkniętego. Jest wielką radością patrzeć, jak się zmieniają, rozwijają, adaptują w grupie, nawiązują relacje – dodaje o. Urban.

Jak w domu

To nie tylko lekcje, ale też nauka, jak dobrze organizować sobie czas. Podopieczni chodzą na basen, salę gimnastyczną, na miejscu jest minisiłownia, która pozwala pozbyć się nadmiaru energii i negatywnych emocji, sala komputerowa, gry planszowe, bilard i stół do ping-ponga. Są organizowane wycieczki, występy teatralne, zawody. W opiece pomagają wolontariusze – gimnazjaliści i licealiści, często starsi wychowankowie, harcerze, emerytowane nauczycielki, pasjonaci, panie z klubu świętych Joachima i Anny działającego przy franciszkanach. O. Urban, terapeuta i doktorant UO, sam mając specjalistyczne wykształcenie z pedagogiki terapeutycznej i specjalnej, socjoterapii i resocjalizacji, doświadczenie pracy w szkole specjalnej, poprawczaku i ośrodku socjoterapeutycznym, powtarza, że najważniejsze jest otwarte serce. – Przychodzę tu szósty rok, najpierw za namową kolegów, potem zostałem wolontariuszem. Na początku było ciężko – na przykład opanować kilkoro dzieciaków, ale jakoś poszło. To bardzo uczy cierpliwości i patrzenia na innych, poprawia relacje i z rodzicami, i z kolegami. Myślę, że przyda mi się też w przyszłości, bo po liceum wybieram się na kierunek związany z zarządzaniem ludźmi – przyznaje Krystian Stańczak, wolontariusz. W tym roku udało się odmalować salę na potrzeby zajęć socjoterapeutycznych, odnowiono dwie sale do nauki – wyrównano i pomalowano ściany, położono panele, są nowe biurka i tablice. Kolejne pomieszczenia i ogród przed ośrodkiem czekają. – Udało się dzięki wsparciu miasta, gminy, powiatu, parafian, a także dzięki koncertom charytatywnym, zbiórce przez Facebooka i w różnych kościołach. Wiele osób wspiera nas również bezpośrednio, za co jesteśmy bardzo wdzięczni – podsumowuje o. Urban. Efekty widać na stronie i profilu FB: www.facebook.com/pomagajmydzieciakom.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL