Nowy numer 48/2020 Archiwum

Koleje rozwoju

U początku kolei na Śląsku stoi królewskie zezwolenie na budowę linii kolejowej Wrocław–Mysłowice.

Urzędowe konsultacje, „studia wykonalności” poprzedzające zezwolenie trwały 4 lata. 1 maja 1841 r. położono kamień węgielny pod wrocławski dworzec kolejowy. 22 maja 1842 r. wyruszył z niego – złożony z 8 wagonów, w których siedziały 102 osoby – pierwszy pociąg Kolei Górnośląskich prowadzony przez parowóz – jakżeby inaczej! – „Silesia”. Tak zaczęła się historia kolei żelaznych na ziemiach Śląska. Jej pierwszy odcinek Wrocław–Oława pociąg pokonał w 42 minuty (z powrotem – 43).

Pięć lat później gotowa była cała główna linia Kolei Górnośląskich – od Wrocławia do Mysłowic. 196,3 km linia zbudowano w ok. 5 lat. Tę trasę w 1847 r. pociąg pokonywał w 6,5 godziny. Szybkiemu rozwojowi kolei na Śląsku sprzyjała dobrze rozwinięta żegluga śródlądowa, na którą państwo pruskie stawiało, zanim rozwinęła się kolej. Szybko obok głównej trasy kolejowej zaczęły powstawać odgałęzienia, które wkrótce (1848 r.) umożliwiały na przykład podróż koleją z Berlina do Wiednia. Dzięki kolejom – które same w sobie były wielkim pracodawcą – szybko zaczęły rozwijać się miasta, miasteczka, a nawet wioski (np. Kandrzin, czyli Kędzierzyn).

Jak wielkie było znaczenie kolei dla naszego regionu, uświadamia fakt, że po I wojnie światowej Opole stało się siedzibą Dyrekcji Kolei Rzeszy (dzisiaj Komenda Wojewódzka Policji). „175-lecie kolejnictwa na Śląsku”.

Wystawa w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej (we współpracy z Muzeum Górnośląskim w Ratingen). Czynna do końca października.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama