Nowy numer 3/2019 Archiwum

Scementowały ich „Górażdże”

To już sześć dekad wspólnych prób, wyjazdów, koncertów i barwnych wspomnień.

W tym roku Orkiestra Dęta Górażdże Cement S.A. świętuje 60 lat istnienia. To okazja do podsumowań, przypomnienia sukcesów i ludzi, którzy ją tworzyli przez lata. I zabawnych historii, których wydarzyło się przez ten czas niemało.

Pod skrzydłami zakładu

Zalążkiem przyszłej orkiestry, utworzonej przy ówczesnych Zakładach Wapienniczych „Górażdże” za czasów dyrektora Zbigniewa Kowalewicza, był zespół założony przez Jerzego Grygosza, Antoniego Przybyłę i Józefa Pokutę. Pierwszym kapelmistrzem został Jerzy Kopka, po nim Jan Friedla, Manfred Makiolla, Bartosz Janowski i wreszcie Zygfryd Maczurek. Dziś w składzie jest ponad 50 muzyków, od pamiętających początki orkiestry po młodzież. W latach 90. ubiegłego wieku w składzie pojawiło się kilka pań, które od razu zmieniły zwyczaje urodzinowe, osładzając życie formacji cukierkami.

– W tej orkiestrze jestem już 60 lat, zaczynaliśmy w kilkanaście osób. Początki były trudne, ale jakoś się rozwijaliśmy. W Monachium, gdzie byliśmy jedną z ponad 70 orkiestr, gdy widzieliśmy niektóre stroje, piękne, królewskie, my wyglądaliśmy blado. Ale kiedy przyszło do koncertu – zdobyliśmy pierwsze miejsce! Dobrze, że dziś jest sporo młodzieży i że mamy takiego sponsora – wspomina Manfred Makiolla, który przez 32 lata był kapelmistrzem. Za PRL-u orkiestra była oknem na świat, umożliwiając podróże po kraju i za granicę – do NRD, Austrii, Czech.

Do większych sukcesów muzycy zaliczają zwycięstwo na II Przeglądzie Orkiestr Dętych Resortu Budownictwa w Chełmie, ale także na prestiżowym Festiwalu Orkiestr Dętych w Shongau w Niemczech w 1998 roku, występ na Expo 2000 w Hanowerze czy w muszli koncertowej nad Jeziorem Bodeńskim w Austrii. Także w regionie pełnili ważną funkcję, co docenili zarówno przedstawiciele władz, jak i abp Alfons Nossol, sprawujący za muzyków jubileuszową Eucharystię. Od lat bowiem uświetniają różne uroczystości – tradycyjne grzebanie basa, zakładowe jubileusze, odpusty, np. w Kamieniu Śląskim. – To była dla nas duma i wyróżnienie, że gramy w orkiestrze, mamy mundur, wyjeżdżamy... – dodaje Wiesław Zdebski, puzonista, grający w orkiestrze od 45 lat. To on przyciągnął do niej wielu młodych muzyków.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy