Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ach, te studenckie czasy

– Duszpasterstwo akademickie to nie budynek, duszpasterstwo to ludzie, to my – zgodnie przyznają studenci i absolwenci związani z „Xaverianum”.

Pół wieku działa w Opolu duszpasterstwo akademickie u ojców jezuitów. Na początku lat 90. XX wieku rozwinęło się w Jezuicki Ośrodek Formacji i Kultury „Xaverianum”, który mieści się przy ul. Czaplaka. I to właśnie od Czaplaka wszystko się zaczęło.

Ojciec Czaplak przyciągał

W 1968 r. do Opola został skierowany młody jezuita, o. Józef Czaplak SJ. – To on tworzył duszpasterstwo akademickie, a jego działalność była solą w oku dla komunistów. Był inwigilowany za to, że „prowadzi działalność wywrotową”. Nas też uczulał, że mogą się nas czepiać – opowiada Zosia, która z jezuickim duszpasterstwem akademickim związana jest od 1975 r. Przedstawia się jako Zosia M. – To tak, żeby zachować tradycję, bo w duszpasterstwie nie znaliśmy swoich nazwisk – wyjaśnia. Opowiada, że o. Józef Czaplak był na każde ich zawołanie, że zawsze można było do niego przyjść. – Początkowo mieszkał na piętrze, w narożnym pokoju. Ale wydzieraliśmy mu się nocami pod oknem, więc przeprowadził się na parter – wspomina. Tłumaczy, że budynku, w którym mieści się teraz „Xaverianum”, wtedy jeszcze nie było, a spotkania odbywały się w domu zakonnym, w sali, która dziś jest refektarzem. – Na początku przychodziłem tylko w środy na wieczór biblijny, później coraz częściej, a w końcu byłem tu codziennie. Ojciec Czaplak przyciągał – przyznaje Zbigniew Wiktorowski, który do duszpasterstwa trafił w 1986 r.

– Znaczące było pierwsze zaproszenie na wyjazd wakacyjny. Wtedy nie ogłaszało się wyjazdów z ambony, nie drukowało plakatów. Ojciec podchodził i indywidualnie zapraszał. To był znak, że dołącza kogoś do grona osób zaufanych – wspomina. A Zosia dodaje, że w tajemnicy trzymane było też miejsce obozu, że każdy dojeżdżał indywidualnie na wyznaczoną zbiórkę. Spali na siennikach czy materacach, ale byli razem – i to było najważniejsze. – Oczywiście jechało się z kartkami na żywność. Ale ojciec też dostawał paczki, zawsze był świniak. Tak naprawdę jedzenia było mnóstwo – opowiadają absolwenci. Mieli też tzw. majówki i październikówki. To były wyjazdy, które łączyły rozrywkę z modlitwą i krótką konferencją.

Drzwi do wartościowego świata

– Dla nas duszpasterstwo było azylem, gdzie czuliśmy się bezpiecznie. Tu pogłębialiśmy swoją wiarę, nawiązywaliśmy relacje – opowiada Zosia. – Jedyną alternatywą było kino, harcerstwo albo „piżama party” w akademiku. Tymczasem w duszpasterstwie otwierał się przed nami wartościowy świat. Tu odbywały się spotkania z ciekawymi ludźmi, organizowano bale i dyskoteki. Ojciec Czaplak miał magnetowid i oglądaliśmy takie filmy, których w kinie nie było – wspomina Zbigniew. Ojciec Józef Czaplak zmarł pod koniec 1993 r., ale stworzone przez niego duszpasterstwo akademickie trwa po dziś dzień i rozwija się w budynku, który wraz ze studentami i absolwentami kapłan specjalnie na ten cel wybudował. Edyta i Stanisław Koziccy poznali się w „Xaverianum”. Trafili tu już po śmierci o. Czaplaka. Stanisław przyjechał na studia do Opola aż z Podkarpacia. Nikogo tu nie znał, nie miał żadnego kolegi, więc szukał osób, z którymi mógłby spędzać wolny czas, zwłaszcza weekendy. – Kiedy przyjechałem we wrześniu na rekonesans, żeby znaleźć pokój do wynajęcia, dobijałem się w drzwi „Xaverianum”, ale nie wiedziałem, że wtedy trwał obóz adaptacyjny i nikogo tutaj nie było. Już w trakcie roku akademickiego przyszedłem do o. Pawła Kosińskiego i poinformowałem go, że będę przychodził do duszpasterstwa. Twierdził, że pierwszy raz przytrafił mu się taki delikwent – opowiada Stanisław. – „Xaverianum” to była szkoła życia. Tu nauczyłam się robienia większych zakupów, gotowania dla kilku osób, organizowania imprez – wylicza Edyta.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL