Nowy numer 49/2020 Archiwum

Łuna nad synagogą

– Ta noc z 8 na 9 listopada 1938 r. była preludium zagłady – podsumował dr Maciej Borkowski.

Akcja w Opolu, jak cała Noc Kryształowa, była szczegółowo zaplanowana. Opowiadał o niej 21 listopada w Centralnej Bibliotece im. J. Von Eichendorffa w Opolu dr Maciej Borkowski, historyk z Instytutu Śląskiego, autor książki pt. „Gmina żydowska w Opolu w latach 1812–1944”. – Obchody 15. rocznicy puczu monachijskiego poprzedziło transmitowane przez radio przemówienie ministra propagandy Josepha Goebbelsa, w którym wezwał on do pogromu Żydów. Wówczas bojówki SA oraz SS ruszyły na miasto, wznosząc antysemickie okrzyki. W nocy brutalnie wywlekli ówczesnego rabina Hansa Hirschberga z jego domu, zaciągnęli do synagogi przy Hafenstrasse (dziś ul. Piastowska), a tam kazali mu rozlać benzynę we wnętrzu i podpalić.

Zniszczyli też i splądrowali żydowskie sklepy, a właścicieli i ich rodziny pobili – relacjonował historyk. Zarysował i wcześniejszy obraz wielokulturowej społeczności, w której Żydzi, choć stanowili jej niewielką część (5–7 procent), odgrywali ważną rolę. Pokazał zjawiska, szykany (tzw. proces aryzacji), które były zapowiedzią nazistowskiego terroru. Doktor Borkowski podkreślał, że mieszkający tu Żydzi byli z nurtu liberalnego judaizmu, dobrze zasymilowani, uważali się za niemieckich obywateli, wchodzili do rady miasta, a nawet jej przewodniczyli. Na przełomie XIX i XX wieku należeli do elity tego miasta, ludzi wpływowych i majętnych; byli wśród nich przedsiębiorcy – właściciele fabryk, browarów, sklepów, lekarze, prawnicy. Stąd i nowa synagoga była okazała – na 600 miejsc siedzących, z archiwum i salą spotkań. Pierwszym rabinem w niej był Leo Baeck, znany teolog i filozof.

Dziś na miejscu synagogi znajdują się jedynie pamiątkowy głaz i tablica. – Noc Kryształowa, dalsze szykany i stanowisko państwa przy dochodzeniu odszkodowania w sądzie przekonały opolskich Żydów, że nie chroni ich żadna konwencja, fakt, że byli lojalnymi obywatelami, ani zasługi na froncie podczas I wojny światowej. Większość wyemigrowała, innych wywieziono do obozu w Terezinie. Tak zakończyła się historia gminy żydowskiej w Opolu – dopowiedział prelegent.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama