Nowy numer 49/2020 Archiwum

Spotkanie wdzięczności

Najtrudniej było opanować ten język teologów, ale każdy z profesorów odnosił się do nas z wielkim szacunkiem, zwłaszcza do kobiet – wspominają studenci.

Mszą św. w kościele seminaryjno-akademickim rozpoczął się 24 listopada w Opolu zjazd absolwentów Wydziału Teologicznego. Okazją do wdzięczności było 25-lecie Wydziału Teologicznego, ale też 100-lecie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Eucharystii przewodniczył bp Jan Kopiec, zaś kazanie wygłosił abp A. Nossol, którego staraniem powstał w 1981 roku Diecezjalny Instytut Teologiczno-Pastoralny, jako filia KUL, a potem Uniwersytet Opolski (z Wydziałem Teologicznym). Był o. Hugolin Langkam- mer OFM, ówczesny dziekan Wydziału Teologicznego KUL, „ojcowie wydziału”: ks. Helmut Sobeczko, ks. Alfred Glaeser, dziekani, wykładowcy i ponad 200 absolwentów.

Wspólny cel

Muszę się przyznać, że z ówczesną władzą kolaborowałem... – tak żartobliwie o współpracy z Andrzejem Żabińskim, I sekretarzem PZPR w Opolu, powiedział abp Alfons Nossol.

I opowiadał, jak wspólnie z nim starał się o utworzenie uniwersytetu, szukał argumentów, by przekonać władze centralne do otwarcia filii KUL, a mamie I sekretarza przywiózł różaniec od Jana Pawła II. Zrządzeniem Opatrzności wszystko się poskładało: – 30 lat temu Dom Księży Emerytów, powiększający swoją bazę, otrzymał budynek dawnego ZOZ-u. Mieliśmy za to przygotować część byłych koszar przy ul. Drzymały dla urzędników, ale okazało się, że to dla nich za daleko od centrum. Poszliśmy z ks. Sobeczką do arcybiskupa. Gdy rzuciliśmy, „czy nie mógłby tu wydział zafunkcjonować, powstać kampus”, zapytał: „Czy to jest realne?”. Stwierdziłem: „Realne, tylko nie wiem, skąd pieniądze, bo trzeba by tu przenieść seminarium”. Na co on: „Jak to jest możliwe, to zróbmy to” – opowiada ks. Albert Glaeser, „minister finansów” inwestycji. Z wojewodą ustalono, że za to diecezja odda część budynków seminaryjnych w Nysie na potrzebę szpitala. A o pieniądze na budowę wydziału, biblioteki, kościoła przez kolejne lata starał się arcybiskup. Utworzono uczelnię, ale potrzebne były katedry, kadra... Ojciec Langkammer wspomina: – Dzwoni raz do mnie wieczorem abp A. Nossol: „Widzę, że palisz jeszcze światło, muszę się przyjść wyspowiadać”. Przyszedł i mówi: „Hugolin, jesteś mianowany kierownikiem katedry homiletyki”. A nie myślcie, że to było takie proste – zatwierdzenie wydziału przez Episkopat Polski. To abp Nossol pojechał do papieża, a ten stwierdził: „Rób, zobaczysz, inni będą cię małpować!”...

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama