GN 45/2019 Archiwum

Tu byli Żydzi

To miasto od wieków tworzyli ludzie różnych wyznań i tradycji. Czas przywrócić pamięć o tych, których już nie ma.

Siedmioramienna menora i świecznik chanukowy, Tora, woreczek na mirrę, rylec sofera i pergamin z zapisanym fragmentem „Szema Izrael”, mezuza na drzwi, fragmenty ubioru – cicit katan (talit katan), kipa, stół szabasowy, kielich kiduszowy, pierścień ślubny oraz ketuba – to niektóre eksponaty w otwartej w grudniu ubiegłego roku na Zamku Piastowskim Izbie Pamięci Żydów Raciborskich. Wszystko opisane i krótko wyjaśnione.

Miasto wielu kultur

– Dziś śladów po społeczności żydowskiej w Raciborzu prawie nie ma, niewiele osób też zna jej dzieje. Większość tutejszych Żydów po dojściu Hitlera do władzy wyjechała w głąb Niemiec, ale wkrótce trafili do obozów koncentracyjnych i zostali zgładzeni. Chcieliśmy tą Izbą czy posadzonym dwa lata temu Drzewem Pamięci na skwerze Sybiraków, terenie należącym pierwotnie do gminy żydowskiej przywrócić pamięć o nich – mówi Robert Urbanowski, inicjator powstania Izby, potomek poznańskiego rabina, mieszkający od kilku lat w Raciborzu.

On sam jest sefardyjczykiem i Żydem mesjanistycznym. – Jakiś czas byłem daleko od wiary. Osiem lat temu powróciłem do judaizmu, jednak już uznając Jezusa jako Mesjasza, ale staram się przestrzegać przykazań żydowskich, żyć według nich, czytam Torę – tłumaczy. Oprowadzając po izbie, opowiada ciekawostki, wskazując na eksponaty, nawiązuje do Pisma, tłumaczy zwyczaje znane chrześcijanom z Biblii. Ma nadzieję, że dzięki izbie uda się nawiązać i rozwinąć kontakty z potomkami ocalałych raciborskich Żydów, którzy mieszkają w Anglii, w Niemczech czy w Stanach. Niektórzy już nawet chcą przywieźć tu jakieś pamiątki po przodkach. Na ziemi raciborskiej Żydzi byli obecni już w połowie XI w. Ich bóżnica miała wówczas stać na Starej Wsi, gdzie teraz znajduje się kościół pw. św. Mikołaja.

W średniowieczu dzielnica żydowska znajdowała się w pobliżu obecnego sądu. W XVI w., po ogłoszeniu edyktu o nietolerancji księcia Walentyna, zostali wygnani z miasta i przenieśli się do podraciborskich osad, zajmując się głównie handlem i rzemiosłem. Wrócili na początku XIX w. po reformach pruskich i wkrótce stanowili ok. 15 procent ludności, wybudowali łaźnię (mykwę), szkołę i synagogę w stylu mauretańskim przy ul. Szewskiej. Spłonęła ona podczas nocy kryształtowej, a wkrótce potem Żydzi opuścili Racibórz. Po wojnie było ich w mieście niewielu, głównie przybyłych ze Wschodu, jednak nie ujawniali się przez lata ze swoją tradycją i pochodzeniem, obawiając się antysemityzmu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama