Nowy numer 42/2019 Archiwum

Robić, co trzeba

Kiedy wywołano go do odbioru odznaczenia, Waldemar Kurspiot był kompletnie zaskoczony. Jako drugi głogówczanin otrzymał krzyż Pro Ecclesia et Pontifice.

To jedno z wysokich odznaczeń Stolicy Apostolskiej, przyznawane przez papieża za zaangażowanie w pracę na rzecz Kościoła na wniosek biskupa diecezjalnego. Pierwszą osobą w Głogówku, która otrzymała ten krzyż w 1984 roku, był wieloletni kościelny Józef Matysek. Do przyznania Pro Ecclesia et Pontifice (Dla Kościoła i Papieża) Waldemara Kurspiota zgłosił, nie mówiąc mu o tym, proboszcz parafii św. Bartłomieja ks. Ryszard Kinder. Nagrodę wręczył mu w uroczystość Objawienia Pańskiego bp Andrzej Czaja.

Łączy nas parafia

– Jest wiele osób aktywnie włączających się w życie parafii, jednak rzadko się zdarza, by człowiek, zwłaszcza tak zapracowany, potrafił znaleźć czas i chęci, by się tak bardzo angażować. Cokolwiek się dzieje, wiem, że można na niego liczyć. Nie oczekuje pochwał i wdzięczności, chociaż na nie zasługuje. Jego postawa może być wzorem dla innych i myślę, że warto to pokazywać – tak proboszcz uzasadnia zgłoszenie. Waldemar Kurspiot nie widzi niczego specjalnego w tym, co robi.

– O czym tu mówić? – pyta. Urodził się 28 sierpnia 1968 roku na ternie parafii pw. św. Wawrzyńca w Wierzchu. Po ślubie, w 1992 roku, przeprowadził się z żoną Klaudią do Głogówka. Tam wychowali pięcioro dzieci. Prowadził gospodarstwo rolne, potem założył firmę transportową. – Mieszkając tu, naturalnie staliśmy się częścią parafii św. Bartłomieja. Bardziej zaangażowałem się w życie parafii w 2003 r., kiedy przyszedł do niej ks. Ryszard Kinder, a ja już trochę wrosłem w miasto – tłumaczy. Od 2004 roku jest członkiem Parafialnej Rady Duszpasterskiej – już trzecią kadencję. Odkąd wprowadzono nabożeństwa loretańskie, przewodniczy grupie noszącej w procesjach baldachim i figurę. Był też jednym z inicjatorów powstania grupy Bractwa św. Józefa w Głogówku. Jest też nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. – Cieszę się, bo to i formacja, i motywacja, by coś robić, ciągle iść do przodu – mówi o bractwie i posłudze szafarza pan Waldemar.

Gospodarskie oko

Skąd to zaangażowanie? W młodości nie był nawet ministrantem, nie przeżył też żadnego objawienia. – Wszystko samo przyszło. To chyba zasługa Ducha Świętego – mówi głogówczanin. W radzie parafialnej pan Waldemar zasiada w sekcji ekonomicznej, więc zna wszystkie sprawy remontowe dotyczące parafii, konserwatorskie i organizacyjne, wspiera je merytorycznie i finansowo. – Jest tego sporo. Trudno, żeby proboszcz zajmował się takimi gospodarczymi sprawami, więc staram się prowadzić niezbędne prace, organizować ludzi… – przyznaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL