Nowy numer 41/2019 Archiwum

Rowerowy łańcuch dobra

Wszystko dzięki chłopakom z raciborskiego poprawczaka, akcji „Rower to power” i rzeszy ludzi bezinteresownie oddających niepotrzebne pojazdy.

Gdy w połowie lutego Andrzej Tomczyk, wychowawca w raciborskim poprawczaku, wstawił na Facebook informację, że zbiera niepotrzebne rowery, liczył na kilkanaście sztuk. Miał pomysł, by po wyremontowaniu ich przez swych wychowanków oddać pojazdy do domu dziecka. Tymczasem informacja rozeszła się błyskawicznie. W trzy tygodnie napłynęło prawie 600 zgłoszeń z całej Polski – od Szczecina przez Warszawę i Lublin aż po góry – a także z zagranicy – od osób, które chciały przekazać swój jednoślad.

Zapadła decyzja, by najpierw zrobić zbiórkę w pobliskim Rybniku. Przyszło na nią tyle osób, że w pięć minut zapełnili rowerami cały bus. Gdy powtórzyli akcję parę dni później, auto znów okazało się za małe. Chętni ciągle się zgłaszają, a akcja nabiera rozgłosu medialnego i zatacza coraz szersze kręgi.

Na uboczu

Zakład Poprawczy i Schronisko dla Nieletnich w Raciborzu stoi na skraju miasta, ogrodzony wysoką blaszaną bramą. Przebywają w nim chłopcy w wieku od 13 do 21 lat.

– Oprócz statutowych zadań: edukacji, kształcenia zawodowego czy terapii dla nieletnich staramy się też formować w wychowankach cechy społeczne – poczucie empatii, chęć do pracy na rzecz innych. Prowadzimy różne działalności, m.in. Stowarzyszenie Piękne Anioły, w którym remontujemy mieszkania, akcje „Zamek Grodziec” czy teraz „Rower to power”. Myśleliśmy, że będzie to lokalna sprawa, tymczasem odzew przerósł nasze oczekiwania – mówi Grzegorz Bulenda, dyrektor placówki.

Poprzez utworzony face- bookowy profil „Rower to power” do organizatorów zgłosili się Jan z Gliwic, Mariusz z Brzezia czy Aleksander z Pieców, którzy zebrali rowery w swojej okolicy i sami je dostarczyli, ktoś inny obiecał wykonać nalepki z logo akcji. Rowery zbierają też uczniowie w Poznaniu i Warszawie, gdzie czekają tylko na dogodny transport... Ci, którzy mają bliżej, dowożą jednoślady sami. Przynoszą niemal nowe rowery, czasem wyciągnięte z piwnicy ukochane BMX-y.

– Ostatnio przyszedł do nas starszy pan z centrum Raciborza z dziecięcą hulajnogą. Zostawił ją, mówiąc, że może chłopakom uda się ją naprawić i przyniesie znowu radość jakiemuś dziecku– opowiada dyrektor placówki.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL