Nowy Numer 16/2019 Archiwum

Razem czy osobno?

Bo jeśli nie wspólny rytm świętowania - i tego tygodniowego, i tego rocznego - to co nas ma łączyć?

Pytanie z klasy czwartej? A może pytanie do profesora Miodka? Nie ten temat. O Polskę pytam. Idą święta. Zmartwychwstanie Pańskie! Święto wszystkich świąt. Ale czy wszystkich nas? Wydaje się, że bardziej nas jednoczy Boże Narodzenie. Chociaż... Jedni świętują Boże Narodzenie, inni „Gwiazdkę”, jeszcze inni po prostu „święta”. Nie wspomnę tych, co to tylko na narty jadą.

A Wielkanoc? Nazwa bez rozszerzenia niewiele mówi. Trzeba by mówić „Wielka Noc Zmartwychwstania Jezusa”. Za długie, nieporęczne i przypominające o niechcianym. To może „zajączek”? Na niejednej kartce z życzeniami widnieje zajączek, ale to motyw taki nijaki.

Wróćmy jednak do pytania tytułowego: Razem czy osobno? Świętujemy razem czy osobno? Ośmielę się zawyrokować: osobno. Nawet patrząc na parafie w mojej okolicy. Przedświąteczna spowiedź – 1/3 tego, co było jakichś 10 lat temu. Rozdanych Komunii mniej (choć w odniesieniu do obecnych na Mszy procent jest większy). Dzieci – znikoma ilość. Przy ołtarzu zostali najwierniejsi i najwierniejsze. Dobrze, że są, liturgia i tak już uproszczona, ale jeszcze świątecznie wyglądająca. A reszta w każdym wspomnianym obszarze i w innych nie wymienionych tutaj?

Reszta ma dłuższy weekend, reszta może pospać do południa, reszta nakupiła więcej jedzonka i znowu znajomy lis przy śmietnikach też będzie miał święta. Nie żałuję rudemu, coś mu się od życia też należy.

Osobno, w dużej mierze osobno. A na pewno na tyle osobno, że święta przestają być elementem integrującym społeczeństwo. Przeżywam to jako duszpasterz, wiadomo. Ale przeżywam to także jako Polak i Europejczyk (nie mylić z mieszkańcem UE). Bo jeśli nie wspólny rytm świętowania – i tego tygodniowego, i tego rocznego – to co nas ma łączyć?

Wiem, mogą nas jednoczyć różne wspólne cele, wspólne niedole – na przykład uciążliwy brak wody w kranach całej dzielnicy. Pewnie i wspólne interesy – te jednak mają tak szeroką skalę, że raczej dzielą niż łączą. A choćby tych łączących nas elementów było więcej i byłyby intensywniejsze, to przecie wszystkie mogą być tylko czynnikami wspomagającymi. Fundament musi być mocniejszy, głębszy i bardziej znaczący.

Był taki fundament, była podstawa wspierająca rozległe obszary kultury europejskiej. Fundament był religijny, ale to, co na nim budowali ludzie żywej i głębokiej wiary, przerastało ramy religijności.

Pierwsze to były uniwersytety – nauka w średniowieczu w wielu dziedzinach stawiała początkowe kroki, które z czasem doprowadziły do powstania nauk przyrodniczych, astronomii, związanej z nią matematyki (proszę pamiętać, że Mikołaj Kopernik był nie tyle astronomem, co matematykiem i teoretykiem ekonomii pieniądza).

Z uniwersytetami wiązała się możność i potrzeba podróżowania – dla wielu także ówczesnych Polaków uniwersytety w Paryżu czy Bolonii nie były odległe. W średniowieczu zakonnicy cysterscy położyli podwaliny wiedzy i praktyki rolnej, inżynierii krajobrazu, wczesnoprzemysłowej metalurgii. Nie mówiąc o systemie szybkiego przekazu informacji na skalę całej Europy. No i bariery językowej nie było.

Z poczucia wspólnoty wiary, przykazań, tradycji, obyczaju wyrastała rzeczywistość dynamiczna. Nie bez zgrzytów, nie bez wojen nawet – to prawda. Ale wciąż więcej łączyło niż dzieliło. I pewne standardy polityczne, dyplomatyczne, społeczne, handlowe istniały. Twórcy Europy nowej mieli w XX wieku do czego nawiązać. Ich myśl wypaczono, wartości wymazano, zostały hasła pozbawione pierwotnej treści. Twór dumnie zwany „unią” ledwie dyszy.

Im bardziej święta – także nadchodząca Wielkanoc – będą „razem”, a nie „osobno”, im bardziej duchowy dynamizm człowieka, czyli wiara będzie znaczącą postawą społeczną, im bardziej konstytucją Europejczyków będzie Ewangelia – tym żywsza nadzieja na zmartwychwstanie Europy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • CSOG
    13.04.2019 14:59
    "Przy ołtarzu zostali najwierniejsi i najwierniejsze."
    - To podobnie, jak pod krzyżem. I co zdumiewające ale też fantastyczne, Jezusowi wcale to nie przeszkadzało. Nie, zrażał się niczym. Nie zrażał się prostolinijnością ludu bardziej łaknącego cudów, niż nauki o miłości i miłosierdziu Ojca. Nie zrażał się ludzką słabością uczniów rozpierzchłych w strachu, w chwili pojmania. Nie zaparciem Piotra, nie niewiarą Tomasza. I jedyne co szczerze i najmocniej Go bolało, był upór serc zamkniętych w swoich przekonaniach.
    ''Twór dumnie zwany „unią” ledwie dyszy.'' - Wszelkie twory, wytwory i stwory, to najczęściej potwory. I jeśli te twory potwory zaczynają przeczyć i łamać prawa naturalnego stworzenia to ich końca nie ma co żałować. Zostawmy umarłym grzebanie ich umarłych.
    doceń 3
  • Stefan1
    14.04.2019 19:59
    Razem czy osobno ? Moim zdaniem osobno ! Nawet ludzie kościoła są w tej chwili podzieleni. Bardzo podzieleni.-" Polityka panie, polityka nas różni a kościół oliwy dolewa" - powiedział niedawno starszy jegomość na mieście. - "Panie, po cóż te biskupy zadali się z polityką?" - i to jest to co dzieli dzisiaj ludzi nawet uczęszczających we mszach. A tak po prawdzie to kościół już nie jest ten " co było jakichś 10 lat temu " - jak pisze ksiądz. Nawet domowa nasiadówka z księdzem opiera się teraz o politykę czego nie było w domu 10 lat wstecz i wcześniej. I często te rozmowy kończą się odmiennymi zdaniami. A kiedyś ? A kiedyś pytaliśmy się go czy coś go w życiu interesuje oprócz kościoła. Tak, polityka wkroczyła "na ołtarze" i dzieli wiernych lub wręcz odstręcza od kościoła.
    doceń 5
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL