Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Aż do wieczora…

Izostanę z tobą aż do wieczora... i potem też. Te słowa z baneru nyskiego hospicjum łapią za serce.

Hospicjum jest z chorymi i ich rodzinami. W tych dniach przypada 25-lecie istnienia tej nie do zastąpienia placówki medycyny i opieki paliatywnej. Choroba, każda, ale najbardziej nowotworowa, wymaga szczególnej opieki nad chorym i jego bliskimi. Jest zwykle chorobą terminalną – czyli z przewidywalnym terminem odejścia. Trzeba wtedy chorego otoczyć pieczą, jak otula się płaszczem (z łac. pallium; stąd „paliatywny”). I zostać z nim i jego bliskimi „aż do wieczora… i potem też”.

Bardzo ważne w hospicjum jest łagodzenie bólu. A ten jest wszechogarniający. Boli nie tylko samo ciało. Boli wygląd, boli to, że po chemii wypadły włosy, boli to, że znajomi nie odwiedzają, boli to, że bliscy z niczym już zdążyć nie mogą. Choć nie można leczyć, można starać się uspokoić wnętrze umierającego – serdecznym słowem, uśmiechem, rozmową i tym, co stanowi zasadniczy rys hospicjum – stworzeniem warunków zbliżonych do warunków domowych, nie szpitalnych. Padło kiedyś w nyskim hospicjum zdanie: „zdążyć przed eutanazją”. Bo jeśli nie zostanie do końca uporządkowane prawo w zakresie opieki paliatywnej, to bez wątpienia wybuchnie kiedyś problem eutanazji. Nie wszystko zależy od litery prawa. Potrzeba szerszej znajomości problematyki wśród ludzi, wśród władz samorządowych szczególnie. Dlatego cieszy, że na jubileuszowej uroczystości w nyskim hospicjum nie brakło przedstawicieli władz i samorządowych, i wojewódzkich.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL