Nowy numer 41/2019 Archiwum

Leki czy iPhone?

– Tworzymy świat, w którym dla najsłabszych nie ma miejsca – diagnozuje s. Małgorzata Chmielewska.

Założycielka wspólnoty Chleb Życia gościła w Opolu na zaproszenie Jezuickiego Ośrodka Formacji i Kultury „Xaverianum”. W cyklu „Życiowe inspiracje” w poniedziałek 13 maja dzieliła się tym, jak chrześcijanie mają postrzegać i traktować bezdomnych, chorych, niepełnosprawnych, uchodźców. Odpowiedzialność za najsłabszych połączyła z trzema „adresami”, pod którymi spotkamy Chrystusa: w Eucharystii, w Kościele, w drugim człowieku.

Bracia i siostry

– Święty Paweł pisze, że Chrystus przyszedł na świat, aby pojednać świat ze sobą, a posługę jednania zlecił nam. Powinno się ono zaczynać od naszego wewnętrznego jednania z Bogiem. Ale na tym się nie kończy – podkreślała s. Małgorzata. Z nauczania Pawła Apostoła przywołała też prawdę, że jesteśmy jednym ciałem Chrystusa. – Co to znaczy? Jeżeli jakiś chrześcijan w tej chwili robi świństwo, to boli ono cały Kościół, czyli i mnie, i każdego z nas. Jeżeli ktoś we wspólnocie trędowatych właśnie podaje człowiekowi w ciężkim stanie szklankę wody w imię Chrystusa, to dobro, które czyni, jest moim dobrem, jest naszym wspólnym dobrem – wyjaśniała. Siostra Małgorzata podkreślała, że jako chrześcijanie jesteśmy odpowiedzialni jedni za drugich. – Wszyscy mówimy: „Ojcze nasz”, więc jesteśmy braćmi i siostrami. A w każdej normalnie rodzinie, jeżeli jedno z dzieci jest chore i potrzebuje leków, a drugie z dzieci ma ochotę na iPhone’a, to rodzic, który nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, żeby jednocześnie zapłacić za leki i kupić urządzenie, co wybierze? Oczywiście, że leki. A my w Kościele co wybieramy? – postawiła pytanie.

Punktowała też zapisy prawne, które nie stają po stronie bezdomnych, chorych, niepełnosprawnych, a także mówiła o bierności chrześcijan.

– Kto z tu obecnych w jakikolwiek sposób – modlitwą, życzliwym słowem, wyjaśnieniem innym ludziom – wsparł protest ludzi niepełnosprawnych w ubiegłym roku? 604 zł wówczas, 645 zł obecnie wynosi stały zasiłek dla osoby niepełnosprawnej, nie mającej prawa do renty. Spróbujcie przeżyć za tyle, płacąc za leki, prąd, ubranie, jedzenie. Jest to możliwe? Niemożliwe – podkreślała.

– Mam 33-letniego przybranego syna, autystyka, niepełnosprawnego intelektualnie, z ciężką lekooporną padaczką. Ma rentę w wysokości trochę ponad 800 zł. Spróbujcie przeżyć. Oczywiście, on nigdy nie będzie prowadził samochodu, nie będzie studiował czy pracował, nie umie czytać ani pisać. Śmieć ludzki. Dać tyle, żeby nie umarł z głodu, bo to jeszcze wstyd w Polsce, ale nie więcej – opowiadała. – Tak wygląda nasza troska w rodzinie chrześcijańskiej, katolickiej. Bo przecież jesteśmy krajem katolickim – mówiła. I dodała: – Taki jest nasz świat. Mnie osobiście taki świat się nie podoba.

Cerowanie świata

– Na moim blogu możecie zobaczyć zdjęcie zrobione przez pewną siostrę zakonną, która do mnie zadzwoniła. Nie napisałam, jakiego miasta to dotyczy, ale chodziło o Opole. W zagrzybionym pokoju, na zagnojonym materacu leży 81-letni człowiek, który jedzenie dostawał, jak się komu przypomniało – tak raz na trzy dni.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL