Nowy numer 42/2019 Archiwum

Leczyć z ran, stereotypów i nacjonalizmów

60 lat w "posłudze jednania" - o swojej misji opowiadał w Opolu ks. Wolfgang Globisch.

Leczyć z ran, stereotypów i nacjonalizmów   Szacowny kapłan opowiadał o swoim życiu i zadaniach. A niewiele brakło, by zamiast kapłanem, był rolnikiem... Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość

Streścić całe życie, ogrom różnorodnych zadań, pokonywanych problemów, istotnych dla ludzi spraw było - w godzinę - zadaniem trudnym. Jednak gość Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych podczas ostatniego przed wakacjami spotkania z cyklu „Twarze Opole”, w poniedziałek 17 czerwca, zdołał co nieco opowiedzieć.

Mówił o raju dzieciństwa, wojennej tułaczce, terrorze nowej władzy, aresztowaniu rodziców i zamknięciu ojca w obozie w Lamsdorff. Pokazał szkolne świadectwo, na którym z języka polskiego widniał „niedostateczny”, wspominał naukę w nyskim gimnazjum niższym, święcenia, początki kapłańskiej posługi w parafii w Paczkowie.

Mówił o ks. dr. Henryku Grządzielu, swoim wzorze w misji jednania, i proboszczu z Pyskowic ks. prof. Edwardzie Winnickim, o pracy w Raciborzu w parafii NSPJ i w samodzielnej parafii, tworzonej jakby przez dwa światy: Wawelno z ludnością miejscową i Prądy z Siedliskiem i Sosnówką, które zasiedlali napływowi ze Wschodu.

Leczyć z ran, stereotypów i nacjonalizmów   Również słuchacze dziękowali kapłanowi za prowadzone przez niego dzieła, które były dla innych przykładem i pomocą. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość

W czasy minionej epoki przeniosły perypetie kapłana z władzami podczas peregrynacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, przejazd na spotkanie z papieżem pustym pociągiem, akcja Znak Pokuty - wyjazd rowerami z młodzieżą z NRD do obozu w Auschwitz i kolejne inicjatywy - „Kolędnicy misyjni” w Kolonowskiem, oazy dla młodzieży polskiej i niemieckiej w Biskupowie.

I powracające fale nienawiści i uprzedzeń - traktowanie Ślązaków jak ludzi drugiej kategorii w zakładach i szkołach, zapobieganie, by przesyłane z Zachodu dary nie dzieliły ludzi, lecz były pomocą w pojednaniu, wreszcie podróż „do raju” i kontakty z władzami Niemiec, co zaowocowało strumieniem pieniędzy i sprzętu za pośrednictwem Caritas i wymianą studyjną wielu grup.

A po przemianach znów nieufność, gdy powstawała Mniejszość Niemiecka, obawy przy wprowadzaniu Mszy św. „w języku serca”, powrót do tradycji dwujęzyczności na tych ziemiach, pielgrzymki Mniejszości, Centralna Biblioteka Caritas w Opolu i bibliobusy...

- Z każdym rokiem coraz bardziej doświadczałem tej potrzeby pojednania - mówił ks. W. Globisch. A podsumowując, stwierdził: - To zadanie pojednania nigdy się nie kończy.

Leczyć z ran, stereotypów i nacjonalizmów   Były też gratulacje i życzenia dobrego zdrowia i sił na kolejne lata i zadania. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL