Nowy numer 42/2019 Archiwum

Buszujący w kolorach

Ważny jest nawet niepozorny jeżyk tuptający pod drzewem, na którym widzimy Chrystusa z rozpostartymi do ukrzyżowania ramionami.

Wszystko jest duchowe. Błędne jest myślenie, że życie duchowe dzieje się tylko wtedy, gdy jesteśmy w kościele. A jak z kolegami na piwie, to już nie jest duchowe? – pytał o. Przemysław Wysogląd SJ podczas katechezy na temat obrazów, jakimi ozdobił kaplicę adoracji Najświętszego Sakramentu w kościele jezuitów w Opolu. Młody kapłan, od roku żyjący i pracujący w Opolu, jest opiekunem ministrantów oraz twórcą, którego inspiruje myśl chrześcijańskiego Wschodu.

Od komiksów

Ojciec Wysogląd najbardziej znany jest jako twórca komiksu „K.O.S.T.K.A.”. To napisana i narysowana w realiach współczesnych historia św. Stanisława Kostki i jego brata Pawła. W 2012 r. komiks został nagrodzony „Feniksem” – najważniejszą w Polsce nagrodą wydawców katolickich. „K.O.S.T.K.A.” doczekał się także adaptacji teatralnej (Grupa Akademicka „Klema”), a rok temu został wydany w języku irlandzkim. Jednak nie wszystko szło gładko od początku – komiks przez 1,5 roku czekał w wydawnictwie na decyzję o publikacji. Obawy wydawcy, że komiks nie zdobędzie odbiorców, okazały się zupełnie niepotrzebne.

Początki plastycznej pasji i talentu o. Przemysława sięgają domu rodzinnego – w Bulowicach koło Wadowic. – Moja mama Danuta jest zawodowym plastykiem, pracowała także w domu, więc od dzieciństwa nasiąkałem twórczą atmosferą. Jednocześnie mama odradzała mi kształcenie się w kierunku plastycznym, bo to trudna praca i mało z niej pieniędzy – wspomina jezuita. Mając 10 lat, zaczął tworzyć komiksy. – Najpierw dla siebie. Potem, w gimnazjum, zacząłem robić kopie na ksero i dystrybuowałem je wśród przyjaciół. To były historie science fiction, ale zawsze jakieś wątki religijne w nich się pojawiały. Wszystko mniej więcej w klimacie młodzieńczego buntu przeciw rzeczywistości, jak w „Buszującym w zbożu” ulubionego wtedy pisarza J.D. Salingera – opowiada o. Wysogląd. Mama jest zaangażowana w życie parafii, w projektowanie i wystrój kościelnych wnętrz. – Dobrze pamiętam z dzieciństwa, jak mama powtarzała, że jak będę cokolwiek robił dla Kościoła, to żebym to robił na większą chwałę Bożą. Czyli żebym nigdy nie prosił o pieniądze – mówi. Po latach uświadomił sobie, że te słowa są hasłem jezuitów: Ad majorem Dei gloriam – „Na większą chwałę Bożą”. – Pierwszą formację jezuicką otrzymałem więc w domu rodzinnym – uśmiecha się o. Przemysław. O kapłaństwie myślał już jako kilkunastolatek. Poszedł jednak na studia z historii sztuki, a potem do jezuitów. – Do dziś tego nie rozumiem, ale w pewnym momencie nabrałem przekonania, że jeśli mam iść do zakonu, to do jezuitów. To było dla mnie oczywiste, choć nie miałem większego kontaktu z jezuitami – mówi.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL