Nowy numer 49/2020 Archiwum

Którędy do Malerzowic?

Te strony zatrzymują czas, ludzi, ich wysiłki, trudy i porażki.

Autorem książki „Mała historia Wielkich Malerzowic jest wieloletni, obecnie już emerytowany proboszcz Bielic, ks. Bronisław Dołhań. I to on sam tłumaczy, gdzie są te Malerzowice, Wielkie oczywiście; administracyjnie filia parafii w Bielicach. Ta publikacja to kopalnia wiadomości, zdjęć, wspomnień, refleksji.

Więcej – to książka pełna zadumy i dumy z tego, co miejscowa społeczność jako cząstka parafii tworzyła. Mogłoby się zdawać, że opowieść o tym zamieniona w książkę jest nieco na wyrost. Otóż nie. Takich książek powinno być wiele. Utrwalają coś ważnego – zatrzymują czas, ludzi, ich wysiłki, trudy i porażki. Nawet drobiazgi stają się wskutek tego ponadczasowe. I dlatego odwróciłbym brzmienie tytułu, mówiąc: to wielka historia małych Malerzowic.

Z dawnych czasów zebrano tu różne, utrwalone w dokumentach i przedmiotach sprawy. Z nowszych i nowych przebija nie tylko troska proboszcza o sprawy duchowe i materialne, ale też jego serdeczny ton, który nawet w słowie drukowanym dźwięczeć się zdaje. Malerzowicka wspólnota w ciągu wieków nie mogła tak do końca zaistnieć samodzielnie. Jej dzieje są związane zarówno z Grabinem, jak i Bielicami. W XVII wieku całą okolicą targały spory religijne. Samodzielną parafią Malerzowice były krótko, bo tylko w latach 1896–1921. Po ostatniej wojnie wieś, jak cały prawie Śląsk, zasiedlona została nowymi mieszkańcami. Przejęli oni dziedzictwo wieków. I o tym jest omawiana książka. Ks. Bronisław Dołhań, Mała historia Wielkich Malerzowic, Bielice 2019.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama