Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zatrzymaj się i spójrz!

– Ulica rządzi się swoimi prawami – tu mówi się innym językiem – zabawą, żonglerką, gestem. Ale też warto stawiać ważne pytania – mówi Leszek Styś.

Taki właśnie był II Festiwal Zdarzeń Artystycznych OpenOpole 2019. Od solidnej dawki śmiechu podczas występu klauna przez podziw nad podniebnymi akrobacjami na linie po fundamentalne pytania dotyczące początku i sensu istnienia świata, ludzkości podczas finałowego spektaklu. Pokazy pirotechniczne, gra światłem, muzyka, ruch, warsztaty chodzenia po taśmie rozciągniętej tuż nad ziemią.

– Miało być trochę klaunady, estetyki cyrkowej, widowisk plastycznych, akrobacji i coś dla ducha – podsumowuje Leszek Styś, dyrektor artystyczny Teatru A, prezes Stowarzyszenia Proscenium oraz dyrektor festiwalu. – To szczególny sposób spotykania się na ulicy, placu, pod gołym niebem z ludźmi, których nic nie krępuje – nie przyszli odświętnie ubrani, nie zostawili okrycia w szatni, nie zapłacili za bilet, mogą w każdej chwili pójść dalej. Z drugiej strony taki widz nie trzyma się krzesełka, chętniej współtworzy to, co robimy.

Duże zainteresowanie wzbudziła parada uliczna Terra Incognita, która przypomniała życiorys niezwykłego opolanina Eduarda Shnitzera, znanego później jako Emin Pasza, gubernatora Ekwatorii, południowej prowincji Sudanu. Całość festiwalu wieńczył spektakl „Genesis”, oparty na Księdze Rodzaju, który odbył się na schodach pod kościołem na Górce.

– Bardzo zależało nam, by zaprezentować go w Opolu. To piękne widowisko, które wystawialiśmy już w wielu miastach Polski i Europy. Opowiada o wartościach fundamentach naszej kultury, dotyka każdego. Żonglerka językiem, literaturą ustępuje rzeczom bardziej pierwotnym, uniwersalnym – jak gest, obraz, muzyka, woda, ogień – przyznaje L. Styś.

– W dzisiejszych czasach, gdy wypowiadamy tyle słów, które od razu się rozmywają, tu można się skupić na czymś, co jest piękne. Podziwiamy artystów, że włożyli w to tyle wysiłku – stwierdza Barbara z Opola po obejrzeniu przedstawienia.

– Oglądałam też akrobacje na linie – to zupełnie inne emocje niż na przykład w cyrku. Tu widać, że lina się rusza, gdy wieje wiatr, gdy artysta wykonuje ewolucje, wisi głową w dół. Jednocześnie pod nimi na dole ludzie pili piwo, chodzili, rozmawiali, pokazywali coś dzieciom… To pozytywne wrażenia i świetna zabawa – komentuje Krystyna, inna obserwatorka. Festiwal zorganizowany był ze środków Urzędu Miasta Opola.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL