Nowy numer 49/2020 Archiwum

Egzotyczni, niebezpieczni

Jedni mówią „inwazja”, inni oponują –„to naturalny proces”. Dlaczego sympatyczny szop, papużka czy świniodzik są problemami ekologicznymi?

Zielone papugi zadomowiły się w Nysie. Pewna para (gatunek aleksandretta obrożna) zamieszkała w dziupli jednego z drzew na terenie miasta i doczekała się młodych – tak dwa lata temu ogłaszały przyrodniczą ciekawostkę media.

Rok temu pół Polski śledziło poszukiwania sześciometrowego pytona tygrysiego, którego ślady i wylinkę (zrzucaną przez węża skórę) znaleziono nad Wisłą. Media donosiły też o ogromnej ćmie w jednym z biur podróży. Część pięknej rośliny ofiarowanej przez zadowolonego klienta, zdająca się pączkiem, okazała się kokonem, z którego wyszedł egzotyczny nocny motyl – pawica atlas. Od ubiegłego roku wielu ogrodników, także na Opolszczyźnie, walczy z ćmą bukszpanową niszczącą te krzewy.

To tylko kilka głośnych przypadków dotyczących problemu, jakim są obce gatunki. Zostały one wprowadzone na tereny, gdzie dotąd nie występowały, w sposób celowy lub poprzez nieświadome działania człowieka.

Zaradni uciekinierzy

– Pierwsze dwie papugi zauważyłem na przełomie 2015 i 2016 roku zimą, przy karmniku. Rozpoznaliśmy ze znajomymi przyrodnikami, że to aleksandretta obrożna, i zgłosiliśmy ten fakt do komisji faunistycznej. W 2017 roku widywaliśmy już nie dwie, ale osiem papug. W kolejnym znalazłem dziuplę, a na jednym ze zdjęć widać wychodzącego z niej pisklaka. Teraz może być ich kilkanaście. Sąsiedzi potwierdzają, że ptaki odwiedzają ich działki, latają po okolicznych drzewach. To najbardziej wysunięty na wschód i pierwszy udokumentowany tu lęg tych papug – opowiada Łukasz Szeląg z Nysy, członek Śląskiego Towarzystwa Ornitologicznego. – Gatunki te występują w Afryce i Indiach. W stanie dzikim żyją w Europie Zachodniej. Te najprawdopodobniej komuś uciekły z klatki, bo wiele osób je hoduje. Przeżyły i zaklimatyzowały się – wytrzymują ponad 20 stopni mrozu, nauczyły się korzystać z karmników.

Dla mieszkańców to atrakcja, ekolodzy jednak tego zachwytu nie podzielają. Papugi zajmują dziuple innym ptakom, konkurują z nimi o pokarm czy miejsca lęgowe, nie boją się rodzimych gatunków, bo mają solidne dzioby i pazury. Bywały przypadki, że atakowały będące pod ochroną nietoperze.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama