Nowy numer 49/2020 Archiwum

Twarzą w twarz

– Wierzę, że przez naszą obecność tutaj nikt nie modli się sam, modlimy się już razem – mówi s. M. Immakulata.

To jest dzień wdzięczności. 25 lat temu kard. Joachim Meisner poświęcił tę kaplicę, konsekrował ten ołtarz. Miałem okazję być tu wtedy i służyć podczas tej wielkiej uroczystości.

Ściany zostały pokropione wodą święconą i namaszczone w miejscach, gdzie teraz palą się świeczki, podobnie ołtarz. Potem kardynał, uderzając lekko pastorałem, symbolem apostolskiej władzy, w miejsce, gdzie są złożone relikwie, potwierdził, że ten ołtarz jest poświęcony – przypominał bp Rudolf Pierskała, odprawiając 16 sierpnia jubileuszową Eucharystię u Sióstr Służebnic Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji. Wówczas jako ceremoniarz asystował kard. Meisnerowi i abp. Alfonsowi Nossolowi.

Od tamtej chwili już ćwierć wieku siostry w charakterystycznych różowych habitach nieustająco, przez 24 godziny na dobę, czuwają tu przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie.

Przy Sercu Jezusa

– Inauguracja naszego klasztoru nastąpiła 28 października 1990 roku – wtedy siostry przyszły i zaczęły żyć naszym stylem życia – została zamknięta klauzura, rozpoczęła się wspólna Lituria Godzin, wyznaczono określone modlitwy itd. Wcześniej siostry mieszkały w wynajętym domu przy ul. Puławskiego, potem już tu, w takim małym domu, a obok trwała budowa obecnego klasztoru. Została ukończona w 1994 r., a poświęcenie miało miejsce 15 sierpnia. Wtedy wystawiono po raz pierwszy Najświętszy Sakrament i odtąd adorujemy Go do dziś, wypraszamy łaski. Ta kaplica jest sercem naszego domu i klasztoru. I wierzę, że to Pan Bóg sobie wybrał to miejsce, tu znajduje się Eucharystyczny tron – opowiada s. M. Immakulata, przełożona nyskiej wspólnoty.

Zdradza nieco, jak wygląda życie „za kratą”. Wszystkie spotykają się siedem razy w ciągu dnia na śpiewanej liturgii godzin, ósmy raz na Eucharystii. Siostry trwają też po kolei na adoracji, zmieniając się w ciągu dnia co 45 min., w nocy adorują nieco dłużej. W tym wspierają ich też grupy świeckich, jedna podejmuje nawet nocną adorację. Kaplica jest bowiem właściwie niewielkim kościołem, podzielonym kratą na część klauzurową i otwartą dla wiernych. Każdy może więc przyjść, pomodlić się z siostrami, uczestniczyć w Eucharystii – kaplica jest otwarta codziennie od 6.00 do 20.00.

– Ja byłem 25 lat temu inspektorem budowy, nadzorowałem budowę tej kaplicy i klasztoru. I pomagałem wmurować biskupowi te relikwie w ołtarz. Jestem też częścią wspólnoty adoracyjnej świeckich, która pomaga siostrom i modli się z nimi. To wielka łaska, że mamy tu te siostry i to miejsce, a ile darów, łask czerpie się tu nieustannie... – przyznaje Stanisław Pawlaczyk z Nysy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama