GN 2/2021 Archiwum

Było warto!

W ostatnią sobotę wakacji odbył się diecezjalny dzień wspólnoty Ruchu Światło–Życie.

Oazowicze spotkali się w parafii Przemienienia Pańskiego w Opolu. W dniu wspólnoty uczestniczyły rodziny Domowego Kościoła, młodzież oraz oazowi duszpasterze. Była to okazja do budowania jedności w radosnej atmosferze spotkania, jak i do podzielenia się dobrem, jakie wydarzyło się podczas letnich rekolekcji. W niejednym świadectwie wybrzmiało, że mimo oporów i trudności warto było pojechać.

Gałąź młodzieżowa Ruchu Światło–Życie zorganizowała w wakacje sześć turnusów oazowych. Natomiast gałąź rodzinna poprowadziła dwa turnusy podczas ferii zimowych w Koniakowie, a trzy podczas wakacji: w Nałęczowie, Polanicy-Zdroju i Biskupowie.

Od kolegów do Pana Boga

– Na oazę nie pojechałam po to, żeby modlić się i zbliżyć do Boga, ale żeby spędzić czas z kolegami. Ku mojemu zaskoczeniu w rzeczywistości na rekolekcjach pogłębiłem swoją wiarę, zacząłem dostrzegać Boga w najprostszych rzeczach, zacząłem też dostrzegać swoje błędy w tym, co robię na co dzień – mówił 14-letni Janek ze Strzelec Opolskich, który był na 3. stopniu Oazy Nowej Drogi.

– Kiedy po przyjeździe zobaczyłam plan dnia, pomyślałam: „Boże, oni tyle modlą się w ciągu dnia, ile ja nie modlę się przez cały miesiąc”. Ale już tego samego dnia mieliśmy wieczorem adorację, która mnie poruszyła, bo uświadomiła mi, że nasza wiara opiera się nie tylko na samych zasadach, ale na miłości Boga do nas – dzieliła się Wiktoria, która wzięła udział w 1. stopniu Oazy Nowego Życia. Mówiła, że po bierzmowaniu nie chciała wcale chodzić do kościoła, bo po co, a po oazie, przyjeżdżając do Chorwacji na wypoczynek, jedną z pierwszych rzeczy, które sprawdziła, były godziny Mszy św.

O 2. stopniu Oazy Nowego Życia mówiła Emilia: – Na wcześniejszych rekolekcjach mocno przeżywałam sprawy zewnętrzne, to, co dzieje się w domu czy u przyjaciół. Tym razem postanowiłam, że nie będę się tym wszystkim zamartwiać i przeżyję dobrze ten stopień oazy. Wszystkie problemy oddałam Panu Jezusowi i poprosiłam, by zajął się nimi, a mnie pozwolił dobrze przeżyć rekolekcje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama