Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zadłużenie rośnie

Dyrektorzy i samorządowcy mówią, że w szpitalach panuje trudna sytuacja finansowa.

Konferencja prasowa o pogarszającej się sytuacji szpitali powiatowych i wojewódzkich została zorganizowana 27 sierpnia w Szpitalu Powiatowym w Strzelcach Opolskich.

Bilans ujemny

Starosta strzelecki Józef Swaczyna powołał się na dane Związku Powiatów Polskich, zebrane na podstawie ankiet wypełnionych przez ponad 100 szpitali powiatowych. – 95 proc. tego typu placówek w Polsce jest zadłużonych. Temat jest poważny, ponieważ proces zadłużenia nasilił się w 2019 r. Na przykładzie Szpitala Powiatowego w Strzelcach Opolskich: 2018 rok został zamknięty z niewielkim wynikiem na minusie, a po pierwszym półroczu 2019 r. prognozowana strata może oscylować między 1 a 1,5 mln zł – poinformował J. Swaczyna.

– To temat, który dotyczy całego kraju. Lata 2015, 2016, 2017 w analizie średniej wykazywały stratę każdego szpitala na poziomie 300–400 tys. zł, co mieści się w granicach normalnego funkcjonowania – przecież misją szpitala nie jest działanie dla zysku. Rok 2018 to średnia strata na poziomie 2 mln zł, a prognoza na rok 2019 na podstawie danych z pierwszego półrocza wynosi 3,3 mln zł. Ta dynamika pokazuje, że coś jest nie tak – tłumaczył Roman Kolek, analizując dane ze szpitali powiatowych. – Zestawiliśmy te informacje z sytuacją szpitali marszałkowskich w Polsce. W 2017 r. łączna strata wszystkich szpitali marszałkowskich wynosiła 313 mln zł, w 2018 r. – 693 mln, a w pierwszym półroczu 2019 r. – 670 mln zł – podał wicemarszałek. Podkreślił też: – Wynik opolskich szpitali na tle kraju nie jest dramatyczny, ale jest zły. Robimy wszystko, by zbilansować budżet przy rosnącej dynamice kosztów. Pytanie, jak długo to będzie możliwe.

Oszczędzanie dotknie pacjentów

– Mówienie o drastycznie pogarszającej się sytuacji szpitali jest ważne dla każdego potencjalnego pacjenta. To podstawowa prawda, że jeżeli zaczyna brakować pieniędzy, musimy zacząć oszczędzać, a oszczędzanie w szpitalu zawsze skończy się oszczędzaniem na pacjencie. Nie ma innego sposobu – przestrzegała Renata Ruman-Dzido, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Opolu. – Jako dyrektorzy placówek podlegających marszałkowi przeprowadziliśmy wszelkie możliwe przedsięwzięcia w celu obniżenia kosztów. A restrukturyzacja szpitala, poprzez np. obniżanie zatrudnienia, absolutnie nie wchodzi w grę. Dzisiaj borykamy się z problemem deficytów już nie tylko w zawodach medycznych, ale brakuje nam też dobrych specjalistów w administracji. Więc na czym mamy oszczędzać? – pytała dyrektor.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama