Nowy numer 50/2019 Archiwum

W przestrzeni miasta

Trzy koncerty uwielbienia, świadectwa, spektakl o Jonaszu, niezliczone blachy ciast i rozmowy – tak przez dwa dni było na placu Dominikańskim w Raciborzu.

Festiwal „Spotkałem Pana” odbył się po raz 28. – Od początku zależało nam na tym, żeby mobilizował młodych ludzi zaangażowanych w dzieła muzyczne, żeby dał im możliwość zarówno ćwiczenia, jak i zaprezentowania swoich umiejętności przed publicznością.

W ostatnich latach to wydarzenie nabiera także charakteru ewangelizacyjnego. Wyszliśmy z Raciborskiego Centrum Kultury w przestrzeń miejską. Staramy się być blisko ludzi, stąd jesteśmy tuż obok rynku – mówi ks. Adam Rogalski, proboszcz parafii NSPJ w Raciborzu.

Spotkanie z bezdomnym

14 i 15 września scena stanęła na placu Dominikańskim pomiędzy kościołem św. Jakuba a blokami mieszkalnymi. Przed nią kilka rzędów krzeseł, a przy kościelnym murze – plenerowa kawiarnia z domowymi wypiekami, kawą i herbatą. W tej strefie spotkania każdy może się poczęstować smakołykami, a potem rozsiąść przy stolikach zrobionych z drewnianych palet.

To przytulne miejsce, stwarzające przestrzeń do rozmowy ze znajomymi i z nieznajomymi, jest pomysłem Kai Orłowskiej i Ani Czech ze Składu Raciborskich Wieczorów Uwielbienia, który współorganizuje tegoroczną edycję festiwalu. – Dla mnie myślą przewodnią pracy nad festiwalem jest miłość do ludzi, z którymi tworzymy to wydarzenie, i do ludzi, którzy tu przychodzą. Tu spotykam Pana z miłością. Ten festiwal to dla mnie też czas spotkania z osobami bezdomnymi. Kiedy rok temu rozdawaliśmy za darmo jedzenie i picie, z zaskoczeniem odkryliśmy, że na nasze zaproszenie reagowali bezdomni, którzy niekoniecznie chcieli słuchać o Bogu. Mówili wprost, że przychodzą dla jedzenia, ale ufam, że dzięki takim spotkaniom z czasem Pan Bóg będzie miał łatwiej, żeby do nich dotrzeć – opowiada Kaja Orłowska.

– Zaangażowanie w organizację festiwalu traktuję jako służbę drugiemu człowiekowi i Bogu. Tak samo na scenie, kiedy gram na gitarze, nie chcę być postrzegana jako artystka. To moja forma modlitwy. Czasem słowami nie potrafię wypowiedzieć przed Bogiem tego, co potrafię wypowiedzieć dźwiękami. Ufam, że również osoby przed sceną są prowadzone w modlitwie przez nasze dźwięki – mówi Anna Czech.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama