Nowy numer 44/2020 Archiwum

15 stacji wspólnego życia

Przy sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej w Opolu-Winowie powstała Droga Małżeńska

Malowniczo wytyczona ścieżka wokół niewielkiego, ale tętniącego modlitwą sanktuarium jest dobrym miejscem na małżeński spacer, a ustawione wokół niej stacje mogą stać się przyczynkiem do głębokiej rozmowy i modlitwy.

Pomysł i realizacja jest dziełem rodzin z Ruchu Szensztackiego, ale miejsce, które w efekcie ich pracy powstało, może służyć wszystkim małżonkom i narzeczonym.

Dla siebie na zawsze

Pierwsza stacja: „Znaleźliśmy się i jesteśmy dla siebie na zawsze”. I zadanie: „Przypomnijmy sobie nasze pierwsze spotkanie”. Kolejne stacje dotyczą domu, dawania i przyjmowania życia, wzrastania w trudnościach, wierności, wyfrunięcia dzieci z gniazda czy starzenia się.

– To miejsce, gdzie można spojrzeć na swoje małżeństwo, rozważyć, na jakim jest się etapie, zastanowić się, co można poprawić, nad czym popracować. To miejsce dla narzeczonych, by przeszli tę ścieżkę i zobaczyli, na co się decydują, co czeka ich po ślubie. Może tu przyjść też tylko jeden z małżonków na osobistą refleksję i modlitwę – przekonują Monika i Krzysztof Dziubowie, którzy są diecezjalnymi animatorami Ligi Rodzin.

Dla nich 2-letnia praca nad powstawaniem Drogi Małżeńskiej okazała się pięknym czasem umacniania więzi. Mieli wspólny cel, wspólną pasję, a to zbliża. – W dzisiejszym świecie małżeństwo jest degradowane. Trzeba je wesprzeć, promować. Droga Małżeńska nie jest tylko dla par z problemami, ale dla wszystkich, by pomagała małżonkom iść w jednym kierunku – podkreślają.

Dobre inspiracje i ogrom pracy

– W 2016 r. para małżeńska z naszej diecezji reprezentowała Polskę na Europaforum w Schönstatt. Wrócili zachwyceni spotkaniami z rodzinami z naszego ruchu i pełni inspiracji. Opowiadali m.in. o Drodze Małżeńskiej. To inicjatywa, która zrodziła się w Ruchu Szensztackim na Węgrzech, a została zaadaptowana m.in. przez rodziny w Czechach – wyjaśnia Monika Dziuba. Pomysł przedstawili na spotkaniu Rady Diecezjalnej i Diecezjalnym Dniu Przymierza. Gdy został podjęty, kilka małżeństw wraz z s. Renatą wybrało się do Czech, by zobaczyć, jak tam została zrealizowana Droga Małżeńska.

Pod koniec 2017 r. zabrali się do pracy, w którą zaangażował się cały Ruch Szensztacki w diecezji, a pomagała także winowska parafia. Rozprawili się z chaszczami, które rosły za sanktuarium. Zajęło im to wiele sobót. Kto mógł, przyjeżdżał i zabierał się do pracy. Czasem było kilka osób, czasem kilkanaście. Panowie podejmowali cięższe zadania, panie te lżejsze, a i dzieci pomagały. Krok po kroku, wspólnie uporządkowali teren, wytyczyli ścieżkę, a potem pracowali przy jej wykonaniu.

Grafiką zajęła się rodzina Radziejów. Stacje przybrały formę liści winogron, co nawiązuje do nazwy miejscowości, dziś już dzielnicy Opola. – Zależało nam na tym, żeby ludzie nie mieli skojarzeń z Drogą Krzyżową – podkreśla Monika Dziuba. Tytuły stacji i zapisane na przy nich zadania przetłumaczone zostały z języka węgierskiego i czeskiego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama