GN 42/2020 Archiwum

Zależni od łaski

Diecezjalne dożynki na Górze św. Anny przygotowali rolnicy z dekanatu Gorzów Śląski.

Plony są mniejsze niż w poprzednich latach, bo była u nas susza. Ziarna było mało, ale przecież coś udało nam się zebrać, a za każde dobro trzeba dziękować Panu Bogu. Zbiory nie są wielkie, ale uda nam się przeżyć.

Działamy dalej i mamy nadzieję, że może przyszły rok będzie lepszy – mówi Sławomir Pyrasch, rolnik z Wichrowa w parafii Bodzanowice. To ta parafia dekorowała grotę lurdzką na tegoroczne dożynki, a także przygotowała koronę żniwną, która została ustawiona na podwyższeniu przy ołtarzu. Ma kształt kielicha eucharystycznego i – jak podkreśla jej pomysłodawczyni Barbara Obłąk z Wichrowa – w całości upleciona jest z tegorocznych zbóż.

– To bardzo pracochłonne zajęcie, ale radość, kiedy widzi się gotową koronę, powoduje, że za rok znów chce się to robić i coś nowego wymyślać – mówi. Starostami dożynek, które odbyły się w niedzielę 22 września, zostali Sylwia i Krzysztof Respondkowie z miejscowości Jamy w parafii Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Kozłowicach.

– Jesteśmy w miejscu ważnym dla naszego regionu i chcemy poprosić naszego księdza biskupa, aby odprawiając dzisiejszą Eucharystię, pomógł nam wyrazić wdzięczność za miniony rok, za zebrane plony. Eucharystia to nasze zwykłe, proste „dziękujemy”. My, rolnicy jesteśmy szczególnie bogobojni, bo nasza praca bardzo zależy od łaski Bożej. Tej łaski potrzebujemy i za tę łaskę dziękujemy – starościna zwróciła się do bp. Andrzeja Czai, który przewodniczył Mszy św. Koncelebrowali m.in. diecezjalny duszpasterz rolników ks. Jan Polok i proboszczowie parafii z gorzowskiego dekanatu.

– Cieszę się, że uznajecie, iż bez Jego błogosławieństwa, bez wsparcia, nie ma wzrostu, nie ma rozwoju, nie ma plonów i nie ma też sił – mówił ordynariusz. A do intencji dodał też tę, by rolnikom nie brakowało zdrowia, a także następców, którzy po nich podejmą trud pracy na roli. W diecezjalnym dziękczynieniu za plony uczestniczyło 41 dekanalnych delegacji z koronami żniwnymi, bochnami chleba i płodami ziemi.

– Przyszło nam żyć w dobrobycie. Głodu nie ma, jest pokój, ale nie zapominajmy o Bogu, błogosławmy Bogu, bądźmy Mu wdzięczni. Trzeba Bogu dziękować, ale nie tylko od wielkiego święta – mówił w homilii bp Czaja. Pouczał, że jeśli człowiek lekceważy Boże przykazania, popada w pychę, że to, co ma, sam sobie zawdzięcza, albo jest chciwy, to tylko pozoruje wdzięczność i żyje w kłamstwie. – Musimy bardziej dbać o jakość bycia niż o wielkość posiadania – podkreślał biskup, zachęcając do bycia apostołami dobroci. – Możliwości do czynienia dobra na co dzień jest mnóstwo. Tylko łatwiej udawać, że nie widzę, albo szybko się zmyć, żeby nie musieć pomagać – mówił i zachęcał do szczodrobliwości i troski o dobro wspólne, czyli do podejmowania służby społecznej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama