Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Opolski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • HISTORIA DIECEZJI
    • KURIA
    • PARAFIE
    • BISKUPI

Najnowsze Wydania

  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
  • GN 12/2026
    GN 12/2026 Dokument:(9630833,Nad wodą i pod wodą)
opole.gosc.pl → Wiadomości z diecezji opolskiej → Nikt nie idzie w góry po śmierć

Nikt nie idzie w góry po śmierć przejdź do galerii

Wybitny himalaista Krzysztof Wielicki opowiada o nieuleczalnej pasji do gór i pokonywaniu samego siebie.

Krzysztof Wielicki na spotkaniu w biblotece w Kędzierzynie-Koźlu.  
Krzysztof Wielicki na spotkaniu w biblotece w Kędzierzynie-Koźlu.
Andrzej Kerner /Foto Gość
⏮ ⏪
⏩ ⏭

- Im więcej doświadczeń w życiu tym lepiej. Wcale nie muszą być piękne, mogą być wyboiste. W życiu nie ma porażek, są tylko nowe doświadczenia, dzięki którym człowiek się wzmacnia. Łatwa droga i sweet life – teraz mówię do młodych -  nie są wcale takie najlepsze – mówił Krzysztof Wielicki na spotkaniu z mieszkańcami Kędzierzyna-Koźla.

Wybitny himalaista, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum (14 ośmiotysięczników, w tym 6 wejść solo), pierwszy człowiek (obok Leszka Cichego), który zimą stanął na szczycie Mount Everestu. Długo by można jeszcze wymieniać górskie osiągnięcia Krzysztofa Wielickiego… .

Podczas spotkania w Kędzierzynie – w wypełnionej do granic możliwości sali konferencyjnej MBP – opowiadał o przygodach i sytuacjach, jakie spotykają himalaistów. Z nieukrywanym sentymentem wspominał złote lata polskiego himalaizmu zimowego, kiedy do polskich wspinaczy przylgnął na świecie przydomek "lodowych wojowników". –Wtedy nie liczyło się, kto zdobył szczyt. Ważne było, że dokonaliśmy tego my, nasza ekipa, Polacy. Kiedy zeszliśmy z Leszkiem z Mount Everestu, to jeden kolega płakał ze szczęścia, że nam się udało. To były inne czasy. Mieliśmy flanelowe kraciaste koszule, sweterki, kurtki szyte z ortalionu z beli, jakieś szaliczki, czapeczki, okulary spawacza, przez które nie było nic widać – mówił. Wielicki wspominał Jerzego Kukuczkę i Wandę Rutkiewicz, którzy zginęli w Himalajach, także Eugeniusza Chrobaka (który mieszkał w Kędzierzynie-Koźlu w latach 1963-76, pracował w Zakładach Azotowych), który zginął w wyniku obrażeń po zejściu lawiny pod Mount Everestem w 1989 r.

- Ludzie nie idą w góry umierać. Wszyscy chcą żyć. Pamiętam, że kiedy chowaliśmy Andrzeja Czoka w lodowej szczelinie, Jurek Kukuczka klęczał nad tą szczeliną, łzy mu ciekły. A w następnym roku, jak schodziliśmy ze szczytu, to śpiewał „Kocham cię, życie!”. Górom towarzyszą uczucia dramatyczne i wspaniałe. Ale nikt nie idzie po śmierć. Góry uzależniają, nie da się od nich wyzwolić – mówił Krzysztof Wielicki pokazując nagrany przez siebie film z pochowania Andrzeja Czoka pod Kanczendzongą.

- Kiedy przez 16 godzin zdobywałem sam ścianę Dhaulagiri, w pewnym momencie znalazłem się w pułapce. Miałem 1600 metrów w dół, ale nie wiedziałem, jak zdobyć ostatnie 40 metrów. Okazało się, że był tam śnieg na płytach skalnych, który się usuwał, a nie lodowo-firnowe wyjście do grani, jak wcześniej myślałem. Nie miałem żadnego kontaktu z kolegami. I wtedy miałem momenty, że ktoś mi się ukazywał. Ani to kobieta, ani mężczyzna, ktoś bliski. Nie wiem. Ktoś. Bez twarzy. Próbowałem się go radzić: w lewo, w prawo? Oczywiście łapałem się co chwilę na tym, że przecież nikogo nie ma. Ale to chyba ja wywoływałem tego kogoś. Oczywiście pokonałem tę ścianę. Kiedy wszedłem do namiotu i ugotowałem herbatę, rozlałem ją do dwóch kubków. Zadziałał automatyzm, że jednak jest tu partner – opowiadał Krzysztof Wielicki.

Więcej w „Gościu Opolskim” nr 42/ 20 października br.

« ‹ 1 › »
Spotkanie z Krzysztofem Wielickim

Foto Gość DODANE 08.10.2019 AKTUALIZACJA 08.10.2019

Spotkanie z Krzysztofem Wielickim

​8.10,19. Kędzierzyn-Koźle. Krzysztof Wielicki, wybitny himalaista,zdobywca "Korony Himalajów i Karakorum", spotkał się dziś z mieszkańcami Kędzierzyna-Koźla w ramach projektu "Zaczytane opolskie".  
oceń artykuł Pobieranie..

ak

|

GOSC.PL

publikacja 08.10.2019 21:47

0 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • GÓRY
  • HIMALAIZM
  • HIMALAJE
  • KRZYSZTOF WIELICKI

Polecane w subskrypcji

  • Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
    • Rozmowa
    • Franciszek Kucharczak
    Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci
  • Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
    • Rozmowa
    • Szymon Babuchowski
    Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X