Nowy numer 45/2019 Archiwum

Idź, spiesz się!

Parafianie dziękowali za 500 lat obecności figury Madonny z Dzieciątkiem.

Jubileusz świętowano w niedzielne popołudnie 6 października. – Wypowiadamy słowa „Wielbi dusza moja Pana” jako wyraz podziękowania Bogu za Maryję, Matkę naszego Pana i naszą Matkę.

Bezpośrednim duchowym przygotowaniem do tej uroczystości była 9-dniowa nowenna – mówił ks. Marek Ruczaj, proboszcz starogrodkowskiej parafii. Mszy św. dziękczynnej za pół tysiąclecia szczególnej opieki Matki Bożej przewodniczył bp Andrzej Czaja. – Dziękujemy za orędownictwo i opiekę Matki Bożej, ale też za to, że dopominała się nieraz o chrześcijańskie życie, o życie po Bożemu. Ona tu była i daj Bóg, by dalej była dla ludzi wierzących natchnieniem do dobrego życia. Nie byłoby jednak tej figury i nie byłoby nas dzisiaj tutaj, gdyby nie było w naszych sercach wiary – mówił w homilii ordynariusz.

Łzy na policzkach

Zabytkowa i cenna figura pochodzi najprawdopodobniej z 1519 roku. Przedstawia Najświętszą Maryję Pannę jako dostojną królową w złotej koronie i długim płaszczu, stojącą na sierpie księżyca. Maryja na lewym ramieniu trzyma Dzieciątko Jezus, w prawej dłoni ma berło. Rzeźba została wykonana w jednym z czeskich warsztatów i od początku była w Starym Grodkowie.

Tutejsi parafianie są przekonani, że Maryja wybrała sobie miejsce właśnie w ich kościele. Dlaczego? Już w XVII wieku, podczas wojny trzydziestoletniej, gdy w tych okolicach trwały działania wojenne i niszczone były kolejne miejscowości, żołnierze szwedzcy wtargnęli również do kościoła w Starym Grodkowie. Przekazy mówią, że przed splądrowaniem świątyni powstrzymały ich łzy, które zobaczyli na policzkach Matki Bożej.

W późniejszym czasie proboszcz parafii w Kopicach, do której należał wówczas kościół Trójcy Świętej w Starym Grodkowie, chciał rzeźbę Madonny zabezpieczyć w parafialnej świątyni. Figurę umieszczono na udekorowanym wozie i ruszono w kierunku Kopic. Gdy wóz dojechał do granicy pól obu miejscowości, konie zatrzymały się i dalej nie chciały ruszyć. Zaprzęgnięto drugą parę koni, ale i te nie ruszyły. Konie wyprzęgnięto, wóz z figurą nakrytą sianem pozostawiono na noc, ale rano Madonny w nim nie było. Okazało się, że znalazła się na swoim miejscu w kościele w Starym Grodkowie.

Procesja do polnej kapliczki

To drugie wydarzenie podczas uroczystości jubileuszowych upamiętniła procesja do polnej kapliczki. Do powozu, ciągniętego przez parę koni, nie włożono oryginalnej figury Madonny, ale poświęcony przez biskupa opolskiego obraz ze zdjęciem zabytkowej rzeźby. W drodze śpiewano Litanię do Matki Boga i Ludzi, a przy kapliczce odmówiona została modlitwa Anioł Pański.

Po powrocie do kościoła bp Andrzej Czaja przewodniczył Mszy św. Nawiązując do Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego, wskazał na figurę, która już od pół tysiąca lat jest w Starym Grodkowie, i zachęcał: – Spójrz na Maryję i Jezusa. Jezus ma taki gest, jakby tą rączką cię posyłał: „Idźże dalej, nie zostawaj tu. Otrzymałeś ode Mnie nowe życie, jesteś dzieckiem Bożym, ale nie zachowuj tego dla siebie, idź do innych, bądź misjonarzem, posyłam cię”. A Maryja ma takie wejrzenie, jakby chciała wszystkich nas ogarnąć: „Wiem, co się w duszach waszych dzieje, Matką zatroskaną jestem, pomogę wam”, a równocześnie daje nam do zrozumienia, wskazuje: „Ten człowiek leży, tamten potrzebuje pomocy, idź, spiesz się, czyniąc dobrze, dając świadectwo miłości”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama