GN 2/2021 Archiwum

Wzory świętości

Chcą szerzyć kult św. Stanisława biskupa i męczennika oraz sługi Bożej s. Edelburgis Kubitzki, która w obronie czystości zginęła z rąk żołnierza Armii Czerwonej.

W fałkowickiej parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w niedzielę 10 listopada Mszy św. dziękczynnej za 500 lat kościoła na tej ziemi przewodniczył biskup opolski Andrzej Czaja.

W 1519 r. w tym właśnie miejscu został zbudowany pierwszy, drewniany kościół. Obecna, murowana świątynia została wzniesiona w 1881 r., gdy rozległa parafia Fałkowice liczyła 11 tys. mieszkańców.

Dar z wawelskiej katedry

– W swojej wierze przeżywamy bliskość i obecność Boga, której szczególnym miejscem jest każda zbudowana na tej ziemi chrześcijańska świątynia, także ta, w której jesteśmy. Tak piękna, tak okazała, tak potężna. Katedry są mniejsze niż wasz kościół. Oczywiście, jako taki wymaga też większej troski – mówił bp Czaja. Podkreślał, że domy Boga nie mają życia, jeśli w nich nie ma wierzących ludzi. – W czas jubileuszu chcę wam podziękować, że wy do tej świątyni przychodzicie. Cieszy frekwencja na niedzielnej Eucharystii, wynosząca niemal 70 proc. To już dzisiaj rzadkość, nawet w diecezji opolskiej, na ziemi Śląska Opolskiego – mówił. Przypominał też: – Każda świątynia chrześcijańska jest domem Bożym, ale bramą do nieba jest tylko dla tych, którzy do niej przychodzą.

Eucharystię z biskupem opolskim koncelebrowali m.in. bp Antoni Reimann, ks. proboszcz Mariusz Stafa, poprzedni proboszcz ks. Joachim Solga, a także księża pochodzący z fałkowickiej parafii, jak i posługujący w innych parafiach dekanatu Zagwiździe. Z Dobrzenia Wielkiego, do którego fałkowiczanie każdego roku pielgrzymują w ślubowanej św. Rochowi pielgrzymce, na jubileuszowe uroczystości wyruszyło 30 osób z grupy Pielgrzymów Opolskich. – Parafianie z Fałkowic rok w rok przychodzą do Dobrzenia Wielkiego, dlatego my postanowiliśmy pieszo pielgrzymować na ich jubileusz. Mieliśmy do pokonania około 30 kilometrów. Dotarliśmy na sobotnie nabożeństwo wieczorne. Ci, którzy mogli zostać na noc, spali w gościnie u mieszkańców, pozostali wrócili do domów i przyjechali na niedzielną Mszę św. – opowiada Helmut Starosta z grupy Pielgrzymów Opolskich.

Podczas Eucharystii przedstawiciele wiosek należących do parafii wnieśli do świątyni relikwie św. Stanisława, otrzymane z wawelskiej katedry. Biskup opolski poświęcił odnowione i ozłocone tabernakulum, obraz św. Barbary, chorągwie oraz tablice pamiątkowe, wśród nich epitafium sługi Bożej s. Edelburgis Kubitzki, elżbietanki ochrzczonej w fałkowickim kościele, które odsłonili jej krewni.

Męczennica spośród nich

Portret duchowy kandydatki na ołtarze przybliżyła s. Miriam Zając, postulatorka procesu beatyfikacyjnego. – S. Edelburgis urodziła się w 1905 r. w Dąbrówce Dolnej, a ochrzczona została w kościele parafialnym w Fałkowicach. Poprzez wodę chrztu świętego duchowo została złączona z tą parafią i jest duchową córą tej parafii. Pochodziła z rodziny o głębokich wartościach religijnych, moralnych i patriotycznych. Pod kochającym okiem rodziców wzrastała i stawiała pierwsze kroki w poznawaniu Boga. W atmosferze miłości budziło się jej powołanie do życia zakonnego, które zrealizowała, wstępując w 1929 r. do sióstr elżbietanek – opowiadała s. Miriam.

Siostra Edelburgis była pielęgniarką, którą cechowały miłosierdzie i dobroć. Posługiwała w Żarach. – W 1945 r. jej pracę przerwało wkroczenie Armii Czerwonej. Siostry były wielokrotnie gwałcone przez żołnierzy. Gdy broniły się, były bite kolbami karabinów i kopane aż do utraty przytomności. Siostra Edelburgis, mimo utraty sił, stawiała odważnie opór żołnierzowi, który natrętnie ją napastował i domagał się pójścia z nim. Odmówiła, a on zagroził, że ją zastrzeli. Ona powiedziała: „To strzelaj” – mówiła postulatorka. Siostra Edelburgis została zastrzelona. Proces beatyfikacyjny s. Paschalis Jahn i dziewięciu towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, wśród nich s. Edelburgis, na szczeblu diecezjalnym zakończył się w 2015 r. we Wrocławiu, a akta zostały przekazane watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama