Nowy numer 48/2020 Archiwum

Szczepić, nie szczepić?

– To nie jest kwestia indywidualnego wyboru, ale zdrowia publicznego – podkreśla prof. Leszek Szenborn z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Czy jesteśmy gotowi pozwolić, żeby tysiące osób umierały z powodu chorób, którym można zapobiec szczepieniem za kilkanaście złotych? – pytał, wspominając o niedawnych przypadkach epidemii odry na Ukrainie czy meningokoków w Polsce. Było to omawiane na II Interdyscyplinarnej Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej pt. „Prawnokarne i medyczne aspekty zaniechania szczepień dzieci”, zorganizowanej 28 listopada przez Wydział Prawa i Administracji UO, Okręgową Radę Adwokacką i Opolską Izbę Lekarską.

Lekarze i prawnicy szukają rozwiązań, bo od kilku lat liczba nieszczepionych dzieci znacząco rośnie. W 2018 r. w Polsce odnotowano 40 tys. odmów wykonania szczepień w wyznaczonym terminie, a tylko w pierwszym półroczu tego roku było ich ponad 43 tys. – Zapomnieliśmy już, jak wygląda chory na trąd czy chorobę Heinego-Medina – mówi Grzegorz Wrona, naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej lekarzy. – Rozumiem obawy rodziców przed powikłaniami szczepień, ale jest coś takiego jak zdrowie publiczne, w tym bezpieczeństwo tej grupy ludzi, która nie może być szczepiona, chorych na nowotwory, po przeszczepach, przyjmujących leki obniżające odporność. – Dla nich jedyną szansą jest solidarność innych rodziców, którzy szczepiąc swoje dzieci, pomagają zdusić epidemię w zarodku – dopowiada Jacek Mrukowicz, pediatra z Krakowa.

Prelegenci byli zgodni, że najistotniejsza jest edukacja rodziców i trzeba zagwarantować lekarzom na to odpowiedni czas, ale rozważano też – tak jest w innych krajach – możliwość odpowiedzialności karnej czy np. uzależnienie przyjęcia dziecka do placówek edukacyjno-wychowawczych od posiadania karty jego szczepień. Dr Urszula Posmyk z opolskiego Sanepidu uspokaja: – Na Opolszczyźnie rok temu były 883 przypadki odmowy szczepień, ale w tej liczbie są też osoby trwale bądź czasowo odroczone. Nie zaczynamy od razu od kar, ale najpierw wzywamy rodzica, by dowiedzieć się, jakie są powody niezaszczepienia dziecka i tłumaczymy potrzebę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama