Nowy numer 04/2020 Archiwum

Wnuczęta Maryi

Pacjenci szpitala, o których niewielu pamięta, dostali prezenty od Świętego Mikołaja… przygotowane przez dzieci.

Blisko setka maluchów ze Szkoły Podstawowej i Katolickiego Przedszkola im. Jana Pawła II w Branicach oraz prowadzonej przez Stowarzyszenie Immaculata świetlicy Ziarenko zaangażowała się w akcję o nazwie Wnuczęta Maryi.

W jej ramach najmłodsi symbolicznie zaadoptowali pacjentów Specjalistycznego Szpitala im. bp. J. Nathana, zyskując nowe babcie, dziadków, ciocie i wujków. To pomysł sióstr Maryi Niepokalanej, które z Branicami związane są od 121 lat.

Magia dzielenia się

– Materialnym wyrazem adopcji jest świąteczny prezent, ale ważniejsze jest wzajemne poznanie się, spędzenie ze sobą czasu. Chciałam, żeby pacjenci Miasteczka Miłosierdzia, z którymi nasza świetlica czy przedszkole sąsiadują, przestali być dla dzieci kimś anonimowym – opowiada s. Daniela Gumienna, która wraz z Agnieszką Surmą z Ziarenka zainicjowała Wnuczęta Maryi.

Dzieci otrzymały papierowe torebki, do których przez cały listopad i początek Adwentu wkładały upominki dla przydzielonego im pacjenta szpitala. – Zachęcałam dzieci, by wkładały słodycze czy inne drobiazgi, którymi chcą podzielić się z kimś, kto ma mniej niż one. Okazało się, że dzieci bardzo chętnie się dzielą – podkreśla s. Daniela. – Gdy dostałam torebkę, to najpierw zrobiłam rysunek. A potem odkładałam słodycze. Mama kupiła koc, kawę i herbatę – opowiada Julka. Sylwia sięga po swoją torebkę i pokazuje m.in. granatowy bukiet z żelkami i trzy aniołki. Kiedy niecałą godzinę później jej przyszywana babcia otrzymała prezent, wyjęła jednego z aniołków i czule przytuliła go do swojego policzka. W prezentach znalazły się też świąteczne kubki, ciepłe skarpety czy bożonarodzeniowe kartki i ozdoby.

Upominki wręczane były w przeddzień wspomnienia św. Mikołaja w sali gimnastycznej, która niegdyś była refektarzem w dawnym klasztorze sióstr. Każde dziecko i każdy pacjent mieli na szyi serduszko z numerkiem. Terapeuci zajęciowi w strojach aniołów i pomocników Świętego Mikołaja zorganizowali taneczną zabawę, w którą wciągnęli obdarowujących i obdarowanych. Celem było odnalezienie osób z tymi samymi numerkami, poznanie się i wzajemne obdarowanie. Bo to nie tylko dzieci wręczały prezenty, ale też same otrzymały serdeczne uściski, ciepłe słowa i szerokie uśmiechy. Jedna ze starszych pań, jak tylko otrzymała prezent, wyjęła ze swojej torebki czekoladę, którą miała przygotowaną dla przyszywanego wnuczka. Inni dzielili się z dziećmi tym, co sami od nich przed chwilą dostali.

Biskup Nathan się uśmiecha

– Pacjenci od rana byli mocno wzruszeni, że to dzieci obdarowują dorosłych. Po raz pierwszy od 20 lat widziałam uśmiech na niektórych twarzach. To było piękne spotkanie – przyznaje Anna Dudziak, kierownik Pracowni Terapii Zajęciowej. – Wybraliśmy przede wszystkim pacjentów, którzy nie są odwiedzani, nie pojadą do domów na Boże Narodzenie, a święta spędzą z nami w szpitalu. Dla wielu z nich to jedyny prezent, jaki otrzymają. Ale chyba ważniejsza od upominków jest dla nich sama obecność dzieci – podkreśla pani Anna. I dodaje: – Myślę, że biskup Nathan wspiera wszystkie nasze akcje i z góry się do nas uśmiecha, widząc, że chorzy są w tej chwili szczęśliwi. On chciał, żeby w tym szpitalu było jak w domu. Inspiracją dla Wnucząt Maryi stała się inicjatywa Jezusowe Wnuczęta prowadzona od kilku lat w Republice Czeskiej. – Osoby starsze i samotne mogą opisać swoje marzenia, a inni, często całe rodziny, mogą tę osobę zaadoptować. Starszy pan miał marzenie, żeby polecieć balonem i znalazła się rodzina, która pomogła mu je zrealizować – opowiada s. Daniela. I dodaje: – Często tak nawiązany kontakt utrzymywany jest przez cały rok. Jedna z pań napisała, że przyszywana rodzina zabrała ją nawet na wakacje. W kraju, który jest laicki, z sukcesem prowadzona jest taka piękna chrześcijańska akcja. Pomyślałam, że warto z niej zaczerpnąć, by uwrażliwiać serca dzieci na potrzeby ludzi starszych i chorych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama