Nowy numer 49/2020 Archiwum

W zasięgu ręki

Kiedy myślisz, że życie cię przerosło, usłysz, że jesteś człowiekiem, za którego Bóg oddał życie – przekonywał abp Grzegorz Ryś.

Wniedzielę Gaudete zakończyły się rekolekcje adwentowe dla małżeństw, które wypełniły kościół seminaryjny po brzegi. Ten jedenasty już Remont Małżeński, przygotowany przez ks. Eugeniusza Plocha wraz z ekipą zaprzyjaźnionych małżeństw, przebiegał pod hasłem „W zasięgu ręki”. Piątkową i sobotnią konferencję wygłosił ks. Ploch, niedzielną – abp łódzki Grzegorz Ryś, który przewodniczył też rodzinnej Eucharystii na zakończenie rekolekcji.

Pięć kamieni

Dawid, stając do walki z Goliatem, wkłada do pasterskiej sakwy pięć kamieni. A Maryja – jak podkreśla ks. Ploch – wskazuje na pięć kamieni do walki ze współczesnym Goliatem. Tymi kamieniami w zasięgu ręki każdego chrześcijanina są: modlitwa sercem, Pismo Święte, post, sakrament pokuty i pojednania oraz Eucharystia. O znaczeniu pierwszych czterech mówił w konferencjach ks. Ploch, a o ostatnim z nich – abp Grzegorz Ryś, który sięgnął do starotestamentalnej figury Eucharystii w historii Eliasza karmionego przez kruki i przez wdowę w pogańskiej Sarepcie. Prorok, mocą tego pokarmu otrzymanego od Boga, stanął do walki ze wszystkimi prorokami Baala.

Arcybiskup przypomniał, że Baal to bóstwo płodności, owocowania, a dziś przecież to częsta postawa. Człowiek ciągle musi się wykazywać i widzieć efekty swojej pracy – panuje swoisty kult owocowania. – Bóg chce ci dać jeść. Nie tylko głosi ci słowo, nie tylko wzywa cię do modlitwy. Bóg chce ci dać jeść, a z tego pokarmu będziesz miał moc, żeby przynieść owoce w życiu. Kłopot jest taki, że o wiele bardziej atrakcyjny wydaje się Baal, który przemawia do nas na wiele sposobów – mówił metropolita łódzki. Tłumaczył, że jeśli człowiek pójdzie w życiu za Baalem, skaże się na głód, bo bożek nic nie może dać, w nim nie ma życia.

– To Bóg zawsze może nas nakarmić, nawet podczas suszy – przekonywał. Podkreślał też, żeby nie podchodzić do Eucharystii w sposób magiczny. – Zjem i stanie się cud. Nie. Możesz przyjść, zjeść i zasnąć. Możesz jeść i jeść, ale pytanie brzmi: czy ten pokarm, który zjadłeś, uruchamia cię? Droga, którą masz przejść mocą Eucharystii, jest dość długa. Eliasz szedł 40 dni i dopiero tam, gdzie doszedł mocą tego pokarmu – który dla nas jest zapowiedzią Eucharystii – dokonało się zwycięstwo – tłumaczył i kontynuował: – Modlitwa i Eucharystia to środki, których Bóg używa, żeby nas puścić w drogę.

Zielona różdżka

Eucharystia to nie tylko Komunia św., ale także adoracja. – Wczoraj w Łodzi mieliśmy kolejne zebranie naszego synodu – opowiadał arcybiskup. – Rozmawialiśmy o tym, jakie miejsce w Kościele mogą znaleźć żyjący w małżeństwach, które prawnie nazywamy nieregularnymi. Zaprosiłem do synodu kilka osób, które żyją w niesakramentalnych związkach. Przecież nie są wyłączeni z Kościoła. Wczorajsze zebranie zaczęło się od fragmentu z Księgi Izajasza o tym, że Bóg ma prawo wyprowadzić zieloną różdżkę z pnia Jessego.

W trakcie rozmowy wyszła na środek kobieta i powiedziała, że jej pierwsze małżeństwo było sakramentalne, ale jest po rozwodzie i żyje w drugim małżeństwie. Po czym popatrzyła po sali i powiedziała, że nikomu tego nie życzy, bo to jest rzeczywista śmierć. Mówiła, że spotkała mądrego księdza jezuitę, który zaczął gromadzić przy sobie małżeństwa niesakramentalne. Wraz z mężem odkryli wielkie pragnienie Eucharystii, wiedząc, że nie mogą do niej przystępować. Stworzyli przy jezuickim ośrodku kaplicę adoracji i zaczęli gromadzić ludzi na adoracji – relacjonował metropolita łódzki. I dodał, że ta kobieta podzieliła się tym, że stała się zieloną różdżką z uschniętego pnia.

– Adorowana Eucharystia dała jej życie. To ewidentne działanie Pana Boga, który posługuje się tym środkiem, jakim jest kawałek chleba przemieniony w Jego Ciało i Krew. Eucharystia to pokarm, który wygląda bardzo mizernie, ale jak się poddacie jego mocy, to was zaprowadzi w takie miejsca, w których się odrodzicie nawet z najgorszej śmierci. Żaden Goliat nie da wam rady, nawet ten, którego nosicie w sobie – zakończył konferencję arcybiskup.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama