Nowy numer 4/2021 Archiwum

Powstała przy ognisku

Określają się skromnie: osiedlowe pismo.

Ta historia rozpoczęła się w ogrodzie państwa Koterbów i Białków. „Właśnie kilka tygodni wcześniej zniesiono w Polsce cenzurę, zaczęła się nowa rzeczywistość polityczna, czuliśmy, że dzieje się w kraju coś ważnego. Wolność pukała do naszych domów.

Propozycję, aby założyć Towarzystwo Przyjaciół Sławięcic i wydawać gazetę osiedlową, pierwszy rzucił, obecny też na tym słynnym ognisku, ks. Franciszek Kurzaj – napisał o początkach „Gazety Sławięcickiej” jej redaktor naczelny Gerard Kurzaj. Właśnie ukazał się setny numer pisma, które jest fenomenem. „Gazeta Sławięcicka” wydawana jest od 29 lat – to fenomen pierwszy. Fenomen drugi: powstaje dzięki bezinteresownemu wysiłkowi zespołu redakcyjnego. Jednak najistotniejsze jest to, jaka ta gazeta jest. Jest taka, jak gazeta, której idea zrodziła się przy ognisku. Ciepła, serdeczna, bliska. Mówiąca o wszystkich, zwykłych i nadzwyczajnych sprawach wspólnoty osiedlowej.

„Dalej popierajcie dobro na tej ziemi” – życzy redakcji na jubileusz Andrzej Kurelowski, jeden z czytelników i mieszkańców Sławięcic. I taka jest właśnie „Gazeta Sławięcicka”. Czuje się w niej dobre emocje i troskę o dobro. O każde – duchowe i materialne – dobro wspólnoty, jaką są Sławięcice: dumne ze swojej bogatej i ciekawej historii. Rzadko spotykany jest ton tej gazety, wydawanej przez grono entuzjastów z uporem i pietyzmem dla swojego miejsca na ziemi. Są w niej ludzkie historie – także te dotyczące byłych mieszkańców, dziś rozsianych po świecie, głównie w Niemczech. Jest wielka historia, która tu się toczyła (nie ma w tym wielkiej przesady, bo w Sławięcicach są ślady noblisty Kocha, cesarza Wilhelma i inne pełne splendoru chwile). I jest zwyczajność, proza życia. Jest pamięć i wrażliwość na każdego człowieka. Są marzenia (opisywane jako sny) redaktora naczelnego.

Jest to gazeta inna niż większość mediów. Taka, która wspiera i buduje wspólnotę. Można tego „Gazecie Sławięcickiej” i tworzącemu ją zespołowi zazdrościć. A przede wszystkim: gratulować i życzyć sił na dalsze lata.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama