Nowy numer 28/2020 Archiwum

Staranny

Pisz starannie! – upomina nauczycielka. Każdy wiedział, o co chodzi.

Powoli, dokładnie, uważnie, starając się pióro prowadzić wedle wyuczonych wcześniej lasek, ogonków i szlaczków. To w skrócie. Bo staranność obejmuje wiele cech człowieka – i tych wrodzonych, i tych nabytych oraz wyćwiczonych.

Staranny pracownik, staranna matka, staranny mąż, staranny uczeń (uczennica) – to bez wątpienia skarby i najbliższego otoczenia, i wszystkich, którzy z nimi mają do czynienia. Czy staranność jest cechą głównie wrodzoną? Nie. Staranność wyrasta z wychowania – zarówno domowego, jak i szkolnego. Zwłaszcza najwcześniejszy okres wiele tu znaczy. Wymagająca, cierpliwa i zdecydowana wychowawczyni w przedszkolu. A równocześnie w domu mama i tato współpracujący z pedagogiem. Staranność w dzieciach i młodzieży budują zajęcia artystyczne – od gry na jakimś instrumencie, poprzez rysunek i plastykę, po balet. No i sport – pod warunkiem, że trener jest przygotowany pedagogicznie. Nie sprzyjają staranności pęd życia, jakiemu mimo woli ulegamy. Powierzchowność – od myślenia i mówienia poczynając – królująca dzisiaj potrafi staranność zniszczyć, a starannego człowieka na margines wyrzucić Bo niewygodny. Ale potrzebny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama