Jasne, że się boimy. Nie tyle o siebie, bo ryzyko jest wpisane w zawód pielęgniarki, ile o naszych pacjentów. Ale jak mielibyśmy ich teraz zostawić? Do niektórych jeździmy od lat, jesteśmy jak członek rodziny albo jedyny odwiedzający ich gość, gdy w czasie pandemii sąsiedzi i znajomi się od nich izolują, nie chcąc ich zarazić. Oni czekają na ten kontakt tak samo jak na pomoc medyczną – przyznaje Adriana Proksza, jedna z pielęgniarek Caritas.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








