W 1679 roku dżuma przychodzi do Opola. – Ludziom towarzyszy lęk, strach i śmierć. Towarzyszy im także modlitwa. Ale brakuje im wiedzy i wskazań higienicznych. Śmiertelność w Opolu i okręgu opolskim jest bardzo duża. Zaraza dociera także do Strzelec, a stamtąd do Gąsiorowic – mówi ks. Henryk Pichen, proboszcz parafii w Jemielnicy, do której należały wówczas i należą dzisiaj Gąsiorowice.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








