Nowy numer 43/2020 Archiwum

Arytmetyczna zagadka i poetyckie rymy

Średniowieczne wierszowane epitafium inskrypcyjne zostało odkryte podczas remontu kościoła parafialnego w Niemodlinie.

Jest namalowane na ścianie, rymowane i stanowi obecnie najstarszy tego typu zabytek w Polsce oraz jeden ze starszych przykładów śląskiej twórczości poetyckiej. Ale to nie jedyne odkrycie, jakiego dokonano, kiedy barokowy ołtarz został przewieziony do pracowni konserwatorskiej Wojciecha Szczurka z Krakowa. Na ścianie wschodniej prezbiterium kościoła odkryto również dwa epitafia okrągłe w ozdobnych obramieniach, dwa zacheuszki z przedstawieniami apostołów oraz wczesnogotyckie kamienne wnęki, które służyły do przechowywania naczyń i ksiąg liturgicznych. – To wyjątkowe i cenne odkrycia, które zostały dokonane w toku prac remontowych – mówi ksiądz proboszcz Sławomir Kwiatkowski.

Skąd te skarby?

– Pierwszy kościół w Niemodlinie, który wzmiankowany jest w 1228 r., był zapewne niewielki i drewniany. Około 1300 r. wybudowany został nowy i okazalszy wczesnogotycki kościół murowany. Prawdopodobnie decyzja o budowie większej świątyni wiązała się z lokacją miasta, utworzeniem kasztelanii, rozbudową tutejszego zamku książąt opolskich, jak i rosnącą liczbą mieszkańców – tłumaczy dr Jacek Witkowski z Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego. Kościół ten był rozbudowywany i remontowany, m.in. w 1583 r. i w 1651 r. – W 1640 r. świątynia została spalona przez Szwedów, a w 1651 r. ksiądz proboszcz Leonard Fromhold przeprowadził generalny remont. Wtedy nastąpiła pierwsza faza barokizacji wnętrza. Pojawia się nowy ołtarz główny, czyli w zasadzie ten, który teraz mamy – mówi. Dodaje, że ołtarz w latach 20.–30. XVIII wieku został gruntownie przerobiony, wtedy też – w ramach drugiej fazy barokizacji – pojawiła się nowa ambona, malowane kotary, a także dwie boczne kaplice z freskami. W jednej malowidła poświęcone są św. Annie, w drugiej – św. Janowi Nepomucenowi. Te freski właśnie są odkrywane. To wszystko dzięki pracom renowacyjnym, które w niemodlińskim kościele rozpoczęły się w 2009 r. Najpierw zajęto się dachem i elewacją, potem wnętrzem. – W 2010 r. przeprowadzone zostały badania konserwatorskie. W kolejnych latach wyremontowana została nawa, odsłonięta malowana kotara na ścianie tęczowej nad ołtarzami bocznymi, prace remontowe objęły też prezbiterium – opowiada Aleksandra Paszkowska-Witkowska, regionalistka. – Obecnie, kontynuując renowację kościoła, realizujemy projekt, na który otrzymaliśmy ponad milion złotych dofinansowania. Remontowany jest ołtarz główny, ambona, dwa ołtarze w nawie oraz dwie boczne kaplice z ołtarzami – mówi ks. Sławomir Kwiatkowski. To te prace przyniosły dotąd najcenniejsze odkrycia.

Zasłużeni dla średniowiecznego Niemodlina

– Przypuszczenia, że ściana wschodnia coś skrywa, były już wcześniej. Latem 2014 r. konserwator Jolanta Dudała z Nysy podczas prac renowacyjnych w prezbiterium odkryła zamurowaną wnękę do przechowywania Najświętszego Sakramentu, tzw. sakramentarium z resztkami malowideł gotyckich i renesansowych. Częściowo odkryła też i poddała konserwacji dwa malowane epitafia okrągłe. Częściowo, ponieważ reszta ukryta była za ołtarzem przytwierdzonym do ściany – opowiadają Aleksandra i Jacek Witkowscy. Dalsze badania mogły zostać przeprowadzone, kiedy ołtarz został zdemontowany. Wówczas w pełni odsłonięte zostały epitafia okrągłe, ale ukazało się i epitafium wierszowane – wcześniej zupełnie nieznane, a także dwa zacheuszki z przedstawieniami apostołów. W ścianie odkryte zostały dwie kolejne wnęki. To armarium, czyli wnęka na naczynia liturgiczne, oraz wnęka biblioteczna na księgi liturgicznie. Obie przez wieki były zamurowane. Treść epitafiów okrągłych odczytał latem 2019 r. Jacek Witkowski. Zidentyfikował też osoby na nich upamiętnione. Chodzi o proboszcza Ekharda, któremu poświęcone są aż dwa epitafia, i kasztelana niemodlińskiego Zygharda. – Ekhard jest pierwszym znanym proboszczem tego kościoła. To mój poprzednik – mówi ks. Sławomir Kwiatkowski. – Sądząc po dwóch epitafiach, był on główną postacią przy budowie świątyni. Nazwany jest plebanem, protektorem i rektorem kościoła, więc musiał mieć duże zasługi – dopowiada J. Witkowski. W jednym z dokumentów występuje też jako kanonik kolegiaty opolskiej. – Z kolei Zyghard był pierwszym kasztelanem w Niemodlinie. W tamtych czasach była to najważniejsza osoba obok proboszcza. Jako urzędnik księcia Bolka I Opolskiego zamieszkiwał w niemodlińskim zamku, zarządzał nim i całą niemodlińską kasztelanią – tłumaczy Aleksandra Paszkowska-Witkowska.

Najstarsze w Polsce

Inskrypcja napisana jest skrótami. Taka forma zapisu w średniowieczu była powszechna. – Część skrótów udało mi się odczytać od razu. Nad innymi zastanawialiśmy się wspólnie z żoną. Poprosiłem też o pomoc prof. Wojciecha Mrozowicza z Instytutu Historii Uniwersytetu Wrocławskiego, który zajmuje się średniowiecznymi rękopisami – opowiada Jacek Witkowski. Epitafium zostało przez niego odczytane w całości (zob. ramka). – To wiersz z rymami wewnętrznymi, który ułożył prawdopodobnie duchowny, być może z kolegiaty opolskiej. Jest to krótka pochwała zmarłego i upamiętnienie daty śmierci. Data roczna 1314 zapisana jest w formie osobliwego rebusu arytmetycznego, który miał świadczyć o uczoności poety i jego pomysłowości. Określenie daty dziennej (idy wrześniowe, czyli 13 września) wzięto ze starożytnego kalendarza rzymskiego – mówi. – To epitafium ma charakter radosnego oznajmienia, że ktoś został zabrany przez Chrystusa i przechodzi do wieczności – dodaje pani Aleksandra.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama