Nowy numer 32/2020 Archiwum

Wytrwali w służbie

– Pan wybrał was, bo was umiłował – mówił do jubilatów bp Czaja.

Dziesięciu księży świętowało 19 czerwca 60. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich. Dzień wcześniej spotkali się z biskupami Andrzejem Czają i Pawłem Stobrawą, by Eucharystią w kaplicy biskupiej dziękować za minione lata. – Pan wybrał was, bo zobaczył coś w waszych sercach: tę otwartość, dziecięcą prostotę, a przecież czasy wtedy nie były łatwe: czas wojny, później trudne warunki, nieraz i głód, zmagania z systemem komunistycznym.

Dziś też zresztą czasy łatwe nie są. Potrafiliście przetrwać, bo współpracowaliście z łaską Bożą i trwaliście w jedności – mówił bp Czaja. Zaczynało ich ponad 50, a w 1960 roku święcenia prezbiteratu z rąk biskupa Franciszka Jopa przyjęło 27. Do dziś żyje dziesięciu: ks. Rudolf Beer (32 lata w diecezji opolskiej, kolejnych 15 w diecezji gliwickiej, gdzie jest na emeryturze), ks. Reinhold Buczek (proboszcz w Rachowicach, a później w Kotulinie), ks. Joachim Dembończyk (proboszcz w Sierotach, potem w Biedrzychowicach), ks. Bronisław Dołhań (wieloletni proboszcz w Bielicach), ks. Stefan Jenek (od wikariusza do emerytury w parafii Zakrzów), ks. Franciszek Lerch (proboszcz w Nasiedlu, później w Osowcu-Węgrach), ks. Norbert Peikert (posługiwał w Nowym Lesie i Komornikach), ks. Jan Szywalski (proboszcz w Raciborzu-Studziennej), ks. Joachim Obronczka (od 49 lat w diecezji Münster w Niemczech) oraz ks. Ludwik Ślęzak (nieobecny na spotkaniu, posługiwał w Gierałcicach, Sławikowie i Dzierżysławiu). Dla jubilatów spotkanie było okazją do wspomnień, podsumowań i ucieszenia się swoją obecnością. – W 60. rocznicę święceń chciałem powiedzieć: nie zmęczyłem się kapłaństwem – przyznaje ks. Bronisław Dołhań. Ks. Jan Szywalski, który ponad 50 lat spędził w Raciborzu-Studziennej, był też duszpasterzem osób głuchoniemych i pisał w „Nowinach Raciborskich”, podsumowuje: – Jestem szczęśliwy, zadowolony i proszę tylko Pana Boga o wytrwałość do końca – stwierdza. Zachęcając młodych do kapłaństwa, podkreśla: – Tu każda zdolność może się rozwinąć: czy ktoś jest muzykalny, czy wysportowany, czy ma zdolność wymowy. Każdą można wykorzystać w duszpasterstwie, prócz sprawowania sakramentów. Wspominając zmarłych kolegów, wykładowców i biskupów dodają: – Przyrzeczenie posłuszeństwa, które wtedy składaliśmy, w naszej diecezji nigdy nie było ciężkie. Przeważało zaufanie, a nie kontrola, dialog, cierpliwość, szukanie porozumienia, żeby nie rozbiło się to gliniane naczynie kapłaństwa. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za to – podkreślają. I dają młodym kapłanom inną radę, wpajaną im w seminarium: „Zachowaj zasady, a zasady ciebie zachowają”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama