Nowy numer 48/2020 Archiwum

Wakacje w Kurniku

Ksiądz Łukasz Knieć zaprasza do domu, w którym żyje się powoli i w prostocie.

Ze względu na reżim sanitarny nie odbędzie się Ławka Festiwal, ale odbędą się trzy wakacyjne turnusy w Kurniku na Górze św. Anny, w wymarzonym domu diecezjalnego duszpasterstwa młodych.

Spełniają marzenie

– Jeszcze przed ŚDM w Krakowie zamarzył nam się dom. Jestem przekonany, że duszpasterstwo młodych potrzebuje przestrzeni, gdzie będzie jak w domu, a nie jak w ośrodku, który ma np. recepcję – mówi ks. Łukasz Knieć.

– Opowiedzieliśmy o tym marzeniu bp. Andrzejowi Czai, a on zaproponował, żeby Kurnik na Górze św. Anny, który należał do parafii katedralnej, został nam podarowany i stał się domem duszpasterstwa młodzieży. We wrześniu 2016 r. byliśmy zobaczyć go po raz pierwszy i od tamtego momentu myślimy o nim jako o naszym domu – opowiada ks. Knieć i przytacza napisaną w ubiegłym roku adhortację „Christus vivit”. – To fenomen, jak zgraliśmy się z tym, co podpowiada papież. W punkcie 218 napisał: „Musimy oferować młodym stosowne miejsca, którymi mogliby zarządzać według swego uznania i gdzie mogliby swobodnie wchodzić i wychodzić, miejsca, które byłyby dla nich gościnne i gdzie mogliby spontanicznie i ufnie iść na spotkanie innych młodych”. Dla nas właśnie tym jest Kurnik – zapewnia duszpasterz. To zbudowany na zboczu dwukondygnacyjny dom o powierzchni 300 metrów kw. Stoi przy ul. Leśnej, wśród domków jednorodzinnych. Za nim zaczyna się las, niedaleko jest też amfiteatr. Wnętrze wymaga jeszcze wiele pracy, przygotowany jest projekt termomodernizacji i rozbudowy. Oczywiście na to wszystko potrzebne są fundusze. – Mamy tam bardzo proste warunki, które pomagają nam dostrzec, że najważniejsza jest atmosfera, ludzie, z którymi się żyje, a także przekonanie, że to nasz dom. Są tam cztery 4-osobowe pokoje, jest kaplica, kuchnia, jadalnia i pracownia – opisuje ks. Knieć.

Domowe zasady

Jedną z zasad jest to, że w Kurniku żyje się powoli. – Powolne życie jest cenne, łatwiej wtedy smakować to, co w życiu jest ważne. Dlatego, gdy robimy razem obiad, to potem siadamy do stołu na co najmniej godzinę. Po prostu jesteśmy ze sobą. Kiedy pogoda dopisuje, to siadamy na balkonie, blisko zieleni – opisuje duszpasterz. Kolejną zasadą w Kurniku jest to, że ci, którzy w nim przebywają, poświęcają jakiś czas na pracę dla domu. Grabią trawę czy malują ściany, a przy tym budują poczucie odpowiedzialności za to miejsce. – Od jakiegoś czasu, kiedy słyszę słowo „kurnik”, to już nie mam na myśli tylko jajek, kur i koguta, ale prawdziwy dom, który stał się moim kluczem do wielkiego wzrostu w wierze, miłości i wspólnocie – mówi Dominik Hoffmann. – Kurnik to nasz dom, to dom młodzieży i my, jako właściciele, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby był przestrzenią spotkań z ludźmi i z Bogiem – przyznaje Dominik. – Każdy mój przyjazd do Kurnika napełnia mnie spokojem, czymś na kształt oderwania od rzeczywistości. Czas płynie tam powoli i tworzy idealną przestrzeń do budowania relacji. W naszym domu wszystko robimy razem: modlimy się, rozmawiamy, jemy, sprzątamy, spędzamy wieczory na graniu w planszówki. A te wszystkie aktywności bardzo zacieśniają więzi. Jest tak, jak w rodzinie – opisuje Olga Koszwil. Dodaje, że urzeka ją klimatyczna atmo- sfera tego miejsca. – W Kurniku byłam chyba o każdej porze roku i każda z nich ma swoje walory estetyczne. Zarówno kolorowe hamaki i oglądanie gwiazd przy blasku ogniska w lecie, jak i sentymentalne jesienne drzewa i spadające liście – opowiada Olga. I raz jeszcze podkreśla: – Najtrafniejszym określeniem kurnikowej atmosfery jest słowo „domowa”, a wręcz „sielankowa”.

Plany na lato

Dotąd w Kurniku odbywały się spotkania Szkoły Animatora, organizowane były też weekendowe domówki, których najważniejszym celem było to, by młodzież zadomowiła się w tym miejscu. – Z kolei w wakacje zapraszamy na dłuższe domówki, które będą trwały cały tydzień. Do południa będzie czas, żeby się rozwijać, poszukać pytań, które w nas są, i próbować sobie na nie odpowiadać. Bo dom ma być bardziej miejscem słuchania młodych, niż dawania im odpowiedzi na pytania, które nie padły – mówi ks. Knieć. W planie jest codzienna Msza św. i czas robienia czegoś dla domu. Będzie też możliwość, by wyskoczyć w góry czy na kajaki. Turnusy odbędą się od 5 do 11 lipca, od 27 lipca do 1 sierpnia i od 2 do 8 sierpnia. W każdym może wziąć udział 14 osób od 16. roku życia. Szczegóły i zapisy na stronie: lawka.org.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama