Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wiedzieć, by wybierać

Ence-pence, w której ręce? Znamy to. Zabawa, droczenie się z kimś, przy odrobinie zręczności oszustwo.

To w dzieciństwie albo z wnukami. Czasem życie stawia nas w podobnej, ale bynajmniej nie zabawowej sytuacji. Musimy dokonać wyboru i podjąć decyzję. I to całkiem na serio.

Konsekwencje naszej decyzji mogą być znaczące, czasem nieodwracalne. Musimy wybrać i zdecydować, ale zbyt mało wiemy, by zdecydować dobrze – w wielorakim tego słowa znaczeniu. Czasem coś wiemy. Czasem pomoże nam życiowe doświadczenie. Albo i znajomość praw ekonomicznych, psychologicznych czy innych. Czasem zostaje intuicja, a może natchnienie. Czasem nic... a zdecydować trzeba, bo sam brak odpowiedzi staje się odpowiedzią, a brak decyzji – najgorszą z możliwych decyzją. Jak się przygotować na takie życiowe wyzwania? Wycofać się jak ślimak do muszli i mieć nadzieję, że mnie nie rozdepczą? Oczywiście, że nie. Trzeba jak najwięcej wiedzieć o świecie, ludziach, znać historię i w jakiejś mierze inne dziedziny. Dlatego od wieków szkoły uczą wszystkiego, by ludzie mieli choć minimalne przygotowanie do życia w świecie i społeczeństwie. Braki tego przygotowania potrafią doskonale wykorzystywać cwaniacy różnego rodzaju.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama