Nowy numer 23/2021 Archiwum

Wakacje

Stare, z łacińskim rodowodem określenie czasu wolnego.

Czesi mówią prázdniny – czyli dni próżne, niewypełnione żadnym obowiązkiem. Dzieci i młodzież mają wolne od szkoły – tyleż potrzebnej, co utrapionej. Dorośli – od obowiązku pracy zawodowej, potrzebnej z wielu powodów, a równocześnie z iluś punktów widzenia dokuczliwej, obrzydzonej, męczącej fizycznie i psychicznie.

Sposobem na to jest trzecie przykazanie Dekalogu. Ma motyw religijny, ale i drugi, głęboko ludzki, czego tłumaczyć nie trzeba. Widać, że pokusa pracy ponad miarę groziła już przed wiekami i potrzebna była motywacja mocniejsza od codzienności. Dzięki postępowi technicznemu, organizacyjnemu, komunikacyjnemu, ostatnio także informatycznemu, zaoszczędziliśmy wiele czasu i wysiłku. Mamy więc urlop, wakacje, ferie, wczasy. Zyskać, żeby zmarnować? Nie. Urlop czy wakacje to nie marnowanie czasu. To użycie go w inny sposób. Choć bywa i tak, że ów cenny czas gdzieś nam ucieknie, przepłynie jak woda między palcami – ani pracy, ani odpoczynku, żadnego zysku. Nie jest grzechem mieć wolne, grzechem bywa zmarnowanie wolnego. Niby to wszystko jest oczywiste. Ale patrząc wokoło, widać, jak wielu ludzi nie potrafi sobie z tym poradzić.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama