GN 48/2020 Archiwum

Życie, które smakuje

Popularność myśli ks. Krzysztofa Grzywocza nie maleje.

Niebawem miną trzy lata od dnia, kiedy w Alpach Szwajcarskich zaginął ks. Krzysztof Grzywocz. Do dzisiaj w okolicach szczytu Bortelhorn, w kierunku którego wyruszył, kiedy widziano go ostatni raz, nie odnaleziono najmniejszego po nim śladu.

Bez wielkiej przesady można jednak powiedzieć, że – boleśnie paradoksalnie – po zaginięciu ks. Krzysztof Grzywocz stał się bardziej obecny w życiu wielu chrześcijan w Polsce (zresztą nie tylko tu). Wręcz mnożą się wydawnictwa z jego nauczaniem (książki, audiobooki). To nie tylko kwestia tego, że Grzywocz „dobrze się sprzedaje”. Grzywocz dobrze się sprzedaje, bo trafia w czułe struny. Czytelnicy i słuchacze jego rekolekcji, wykładów i konferencji dość często podkreślają, że jego przekaz jest inny, dociera w te zakamarki duszy i psychiki, których inni rekolekcjoniści i duszpasterze nie dotykają. Albo nie są w stanie dotrzeć tak głęboko, jak docierał ks. Grzywocz. To z jednej strony naturalne, bo ks. Krzysztof był terapeutą i kierownikiem duchowym. Dzięki temu doświadczeniu i własnej wrażliwości, która pozwalała mu dostrzegać piękno i dobro w spotkanych ludziach, miał znakomity wgląd w człowieka. A z drugiej strony: to nawet dziwne, że mówiąc to samo, co mówią przecież także inni kaznodzieje i duszpasterze, mówił poniekąd coś innego. To wyższa sztuka. Pokarm lepiej smakujący. Bardziej karmiący. Nie wdając się dalej w analizę tego fenomenu, chcę polecić najnowszą książkę opolskiego księdza, miłośnika gór oraz przyjaźni (i kolegi, ale robię to bezinteresownie), pt. „Jak smakować życie”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama