Nowy numer 3/2021 Archiwum

Na szlaku

Pielgrzymi wędrujący drogami św. Jakuba mają kolejny punkt postoju w naszej diecezji.

W sobotę 19 lipca podczas VII Jakubowego Rajdu Rowerowego, którego trasa wiodła z Opola do Starych Siołkowic, ks. Norbert Widok poświęcił albergę Święty Roch w Dobrzeniu Wielkim, którą wcześniej otworzył z Helmutem Starostą ze Stowarzyszenia „Peregrini Opolienses” i Gabrielą Kolman.

Budynek znajduje się na prywatnej posesji Gabrieli i Rajmunda Kolmanów. Alberga (hiszp. albergue) to schronisko dla pielgrzymów idących Drogą św. Jakuba. Miejsce, gdzie można się przespać, umyć, przygotować posiłek. Czasem to tani hostel, gospodarstwo agroturystyczne albo nocleg na plebanii za dobrowolną ofiarę.

– Ta alberga jest ważna na trasie Via Regia, bo wypełnia infrastrukturę techniczną. Stąd jesteśmy wdzięczni jej gospodarzom – dziękował podczas uroczystości ks. prof. Norbert Widok, koordynator i kapelan dróg jakubowych w diecezji opolskiej. – Pielgrzymowaliśmy już jako dzieci: do Barda, do Wambierzyc, potem z mężem, zamiast jeździć na urlopy, chodziliśmy do Częstochowy. Myśmy się na to cieszyli, czekaliśmy zwłaszcza na wieczory, kiedy wszyscy się rozkładali, a spało się u ludzi, po stodołach. Wtedy po całym dniu drogi, po umyciu się, siadało się przy herbacie i słuchało, jak inni mówili, w jakiej intencji idą, co chcą wymodlić. Nawiązywały się przyjaźnie – opowiada Gabriela Kolman.

– Podobnie jest, gdy się gdzieś wybieramy na Camino, zwłaszcza grupą. Jak się idzie, to człowiek ma czas przemyśleć wiele spraw, przemodlić, a wieczorem, dzieląc się tym, buduje się we wspólnocie – podkreśla. Skąd pomysł, by z pomieszczeń dawnej kuchni gospodarczej, remontowanych pod kątem wizyt rodziny, zrobić albergę? – Na jednym z wyjazdów jakubowych, na który mąż akurat pojechał sam, wieczorem toczyła się dyskusja o szlakach. I gdy Hubert Starosta wspomniał, że ten opolski odcinek jest długi i bardzo by się przydała alberga w Dobrzeniu, mąż wypalił: „My u siebie coś takiego właśnie robimy, to by mogła być alberga”. Wiedział, co to jest, bo jak był służbowo w Hiszpanii, niedaleko Santiago de Compostela, to w weekend przeszedł ostatnie kilometry i widział albergę, oglądał też film o Camino. Gdy wrócili z taką propozycją, od razu spodobał mi się ten pomysł, bo lubię gości, lubię, gdy się coś dzieje… Lokalizacja jest idealna, w centrum Dobrzenia, blisko są sklep i kościół, a z tyłu – piękny ogród z widokiem na pola.

– Są dwa pokoje: jeden na dwie osoby, z łóżkami, drugi z rozkładaną kanapą, podobna znajduje się w pomieszczeniu z aneksem kuchennym. Jest również łazienka, telewizor. Zmieści się 6–7 pielgrzymów, można też rozbić namiot w ogródku, ale tym szlakiem zwykle chodzi się pojedynczo bądź w parę osób – opisuje gospodyni. – Pierwszym gościem w tym miejscu był… mój mąż, który w czasie pandemii wrócił z zagranicy i musiał odbyć kwarantannę – uśmiecha się. Po otwarciu pielgrzymi mogli zwiedzić obiekt i podzielić się wrażeniami. – Chodzę na Camino od 2010 r., przemierzyłam wszystkie szlaki hiszpańskie, norweski szlak z Trondheim do Oslo, Drogę Jezusową z Nazaretu do Kafarnaum. Takiej pięknej albergi nie widziałam. To ważne miejsca dla pielgrzyma, bo tam nabieramy siły do dalszej wędrówki. Camino to też droga w głąb siebie. Idzie się samotnie, nawet jeśli w grupie, bez korzystania z telefonów komórkowych itp. – mówi Marzena Drozdowska z Opola.

– Nie oczekujemy wielkiego komfortu, tylko bezpieczeństwa i miejsca odpowiadającego tej pielgrzymce. Żeby po całym dniu móc przyjść do domu, gdzie jest ukojenie i duch Camino. A tutaj to jest: rodzinna atmosfera, spokój i ogród za domem sprzyjający wyciszeniu. Ilona Gwizdak, opiekun Drogi św. Jakuba na terenie gminy Lewin Brzeski, pochodzi ze Skorogoszczy, gdzie przy parafii św. Jakuba od kilku lat funkcjonuje alberga.

– Pielgrzymów przemierzających Via Regia bądź idących Drogą Nyską, która wiedzie z Głuchołaz do Skorogoszczy, gościmy na plebanii. Cieszę się, że w Dobrzeniu powstała alberga. Tego brakowało, bo nie każdy miał taki zapas czasu i sił, żeby przejść z Opola do Brzegu. Najlepiej, by albergi były co 20–25 km, żeby przejść tę trasę w ciągu dnia, bo pamiętajmy, że idziemy z plecakiem, z bagażami – podkreśla. Radzi, żeby zapowiedzieć się wcześniej. Albergę w Skorogoszczy odwiedza wielu pielgrzymów. Jest to miejsce, które może przyjąć większą grupę, bo mieścił się tam dom spotkań ekumenicznych, więc jest też miejsce modlitwy, sala spotkań i kaplica, ale zwykle przybywa kilka osób. Kontakt z albergami przez stronę: www.camino.net.pl bądź opolską grupę (opole@camino.net.pl).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama