Nowy numer 43/2020 Archiwum

Mała Częstochowa

Klasztor w Mochowie-Paulinach to od dawna drugi, śląski dom Jasnogórskiej Pani.

Na niewielkiej przestrzeni podgłogóweckiego klasztoru i przylegającego do niego kościoła Czarna Madonna spogląda z co najmniej kilku wizerunków. Każdy z nich jest kopią, ale nieważne, z którego wieku pochodzi ten czy inny obraz. Ważne, że to miejsce Najświętsza Maryja Panna upodobała sobie naprawdę. Wierzą w to liczni pątnicy, a o wyproszonych łaskach świadczą złożone dla Niej wota.

Sprowadził paulinów i Maryję

Mochów jest, założoną sześć lat po Jasnej Górze, drugą fundacją paulińską w Polsce. Z klasztorem jasnogórskim wiąże go też osoba fundatora, Władysława Opolczyka, księcia z rodziny śląskich Piastów. Akt fundacyjny z 20 stycznia 1388 roku mówi o założeniu klasztoru i kościoła pod wezwaniem Świętej Trójcy. Książę przekazał paulinom na ten cel równiny nad rzeką Osobłogą, przy „Głównym Głogowie” – tak wówczas nazywano Głogówek. Miejsce to już wtedy zwane było przez miejscowych Łąką Maryi Panny. Od XIII w. stała tam drewniana kaplica poświęcona Trójcy Świętej. Gdy w 1241 r. Tatarzy napadli na Głogówek, Mochów i inne pobliskie osady, nie mogli się tam dostać z powodu podmokłości terenu. – Książę Władysław II był spokrewniony przez swoją matkę Elżbietę z królem Ludwikiem Węgierskim. Prawdopodobnie w latach 1354–1359 kształcił się w szkole prowadzonej przez paulinów przy klasztorze Marianosztra na Węgrzech. Stąd, kiedy chciał oddać cudowny obraz Matki Bożej jakiemuś zgromadzeniu pod opiekę, wybrał paulinów. Także do Mochowa sprowadził dwunastu ojców i braci z klasztoru w Rostrze (Węgry) i umieścił tu przekazaną z Jasnej Góry pierwszą kopię obrazu Matki Bożej – opowiada o. Mateusz Wydmański, jeden z trzech obecnych dziś w Mochowie paulinów. Książę w miejscu starej kaplicy kazał wznieść nowy kościół i klasztor. Nałożył też obowiązek odprawiania w klasztorze codziennie jednej Mszy św. o Najświętszej Maryi Pannie, a w niedzielę o Świętej Trójcy za zbawienie duszy swojej i swoich przodków. Świątynię poświęcono Trójcy Świętej, ale wkrótce, z racji ożywionego kultu maryjnego, łask i cudów, jakich doznawali wierni przed obrazem Matki Bożej, wezwanie poszerzono i odtąd jest to kościół Trójcy Świętej i Najświętszej Maryi Panny.

Niespokojne lata

W XV wieku przez Śląsk przetaczały się kolejne wojska. Na Mochów 13 marca 1428 r. najechali husyci, ograbili wieś, spalili klasztor, a obecnych tam paulinów wymordowali. Według przekazu w zgliszczach kościoła znaleziono nienaruszony obraz Matki Bożej. Trafił on później do kościoła w pobliskim Wierzchu. Obraz z Mochowa znalazł się tam po sekularyzacji, gdyż po kasacie klasztoru paulinów został on podarowany wraz z innymi rzeczami przez rząd pruski. Z braku specjalistycznych badań nie ma potwierdzenia co do wieku znajdującej się do dziś w bocznym ołtarzu kopii jasnogórskiego obrazu. Wiadomo, że mochowska parafia podejmowała w ciągu wieków kilkakrotne próby jego odzyskania, jednak proboszcz i mieszkańcy Wierzchu nie zgodzili się na to, wierząc, że obecność wizerunku Maryi chroni wieś. W 1578 r. resztki klasztoru w Mochowie zostały rozebrane i staraniem przeora o. Macieja Konina, przy wsparciu Jasnej Góry, wybudowany został nowy klasztor. W czasach reformacji, dzięki pracy duszpasterskiej paulinów i nabożeństwa do NMP, choć okoliczne miejscowości przechodziły na protestantyzm, Dzierżysławice i znaczna część Mochowa pozostały katolickie, także mieszkańcy Głogówka i okolic szybko powrócili do katolicyzmu.

Azyl dla króla i Jasnogórskiej Pani

Ważne wydarzenia miały miejsce na głogóweckiej ziemi w czasie potopu szwedzkiego. Król Jan Kazimierz schronił się wówczas na Śląsku Opolskim, goszcząc od lutego do grudnia 1655 r. na zamku hrabiego Franciszka Euzebiusza Oppersdorfa w Głogówku. Towarzyszyła mu królowa Maria Ludwika Gonzaga, później dołączyli też prymas Polski, arcybiskup gnieźnieński Andrzej Leszczyński, nuncjusz apostolski Piotr Vidoni oraz grupa biskupów i senatorów. Jesienią tuż obok, w mochowskim klasztorze, znalazł też schronienie przed Szwedami cudowny obraz Czarnej Madonny, który 8 listopada 1655 r. wywiózł z Jasnej Góry prowincjał paulinów o. Teofil Bronowski. Obraz wrócił do Częstochowy dopiero na Wielkanoc, tj. 16 kwietnia 1656 r. – To prawdopodobnie tam król Jan Kazimierz leżał krzyżem przed ołtarzem, co opisał w „Potopie” Henryk Sienkiewicz. Tu też w 1656 r., po bohaterskiej obronie klasztoru jasnogórskiego, powstała idea złożenia „ślubów lwowskich” – prośby o uwolnienie spod najazdu szwedzkiego, połączonej z oddaniem się ludu polskiego w opiekę Maryi i ogłoszeniem Jej Królową Polski. Tu król przyjął projekt, a uroczyste odczytanie roty ślubowań nastąpiło 1 kwietnia 1656 r. przed obrazem Matki Bożej Łaskawej w lwowskiej katedrze. Trzy wieki później, w 1955 roku, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, więziony w klasztorze w pobliskim Prudniku, wpadł na pomysł odnowienia ślubowania na Jasnej Górze podczas jubileuszu 300. rocznicy ślubów Jana Kazimierza – przypomina o. Mateusz. Z przekazów historycznych wynika, że jasnogórski obraz znalazł schronienie w Mochowie jeszcze raz, w 1705 r., gdy pod Częstochowę zbliżał się ze swą armią generał szwedzki Stromberg.

Wygnanie i powrót

Pod koniec XVIII w., w czasie tzw. Kulturkampfu, w zaborze pruskim ograniczono swobodę działalności klasztorów. W 1810 r. edyktem Fryderyka Wilhelma III zostały one rozwiązane, a ich majątki przejęte przez państwo. W roku 1813, po 442 latach istnienia, klasztor w Mochowie ostatecznie uległ kasacji. Po roku 1817 dobra paulińskie rozparcelowano i zlicytowano, kościół zamieniono na magazyn, a klasztor na gospodę. Jednak w 1844 r. kościół i klasztor kupił hrabia Oppersdorf, wyremontował i w 1850 r. przekazał klasztor siostrom boromeuszkom, które urządziły tu szpital, a potem dom opieki społecznej. Już 12 września 1844 r. w Mochowie erygowana została parafia. Do roku 1972 posługiwali w niej kapłani diecezji opolskiej. 15 lipca 1972 r. bp Franciszek Jop, po rozmowach z o. Jerzym Tomzińskim, generałem zakonu paulinów, przekazał im parafię. Klasztor był zamieszkały przez boromeuszki, ojcowie zajęli plebanię. W 1998 r. siostry opuściły klasztor i w 2001 r. oddały go paulinom. – Obecnie w ołtarzu głównym znajduje się kopia jasnogórskiej Madonny, ufundowana z okazji 600. rocznicy przybycia paulinów do Mochowa przez ówczesnego generała zakonu o. Józefa Płatka z Jasnej Góry. Obraz został poświęcony przez papieża Jana Pawła II na Jasnej Górze 12 czerwca 1987 r., a intronizacja odbyła się rok później, 29 maja 1988 r., w uroczystość Trójcy Świętej. Wcześniejsza kopia, przywieziona prawdopodobnie z powrotem do paulinów do Mochowa, mocno pociemniała. Obecnie znajduje się w klasztorze. Jednak niezależnie od tego, jaki obraz Matki Bożej wisi w kościele, liczy się kult i wiara w sercach ludzi. Stąd wokół obrazu i za ołtarzem można zobaczyć liczne serca wotywne czy różańce – znaki wyproszonych łask – podkreśla paulin.

Odwiedziny u Mamy

Klasztor w Mochowie-Paulinach znajduje się nieco na uboczu, w cieniu Głogówka, ale, jak podkreśla o. Mateusz Wydmański, wpisuje się to w charyzmat zgromadzenia św. Pawła Pustelnika. – Sceny z życia patriarchy naszego zakonu przedstawiają malowidła na sklepieniu refektarza. Są one bardzo podobne do tych w klasztorze jasnogórskim, to też nas łączy – dodaje. Odpust parafialny obchodzony jest w uroczystość Trójcy Świętej, Matki Bożej Szkaplerznej (16 lipca) i Matki Bożej Jasnogórskiej (26 sierpnia). Przed tym ostatnim, od 17 do 25 sierpnia, ojcowie paulini zapraszają wiernych z okolicznych parafii do udziału w nowennie przed uroczystością. – Jeździmy tu co roku, ze sztandarami, jako parafia, choć indywidualnie, samochodami. Zbieramy się w zapowiedzianym dniu na Mszy św. o 18.30. Potem jest nabożeństwo i Apel Jasnogórski – opowiada Maria Stadnicka z parafii Wniebowzięcia NMP w Racławicach Śląskich. – To takie parafialne święto, jest uroczyście, paradnie, dołączają do nas mieszkańcy innych miejscowości. Od kilku lat jest też grupa parafian, która w sam odpust idzie pieszo do Mochowa (to ok. 8 km). Nasza parafia jest maryjna, nieco wcześniej mamy swój odpust, więc ten kult do NMP jest żywy. Później, we wrześniu, jeździmy też autokarem na Jasną Górę – dodaje. Szczegóły dotyczące najbliższych uroczystości odpustowych na stronie: www.mochowpauliny.pl. Obok kościoła znajduje się mochowska izba pamięci, którą po umówieniu się można zwiedzić. W artykule korzystałam z fragmentów historii zamieszczonej na stronie internetowej: www.mochowpauliny.pl/parafia/historia-parafii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama