Nowy numer 44/2020 Archiwum

Katyń: dochodzenie do prawdy

W tym roku minęło 80 lat od zbrodni katyńskiej – najdramatyczniejszej w skutkach zbrodni radzieckiej Rosji na narodzie polskim.

W 81. rocznicę ataku Związku Radzieckiego na Polskę (17 września) Centralne Muzeum Jeńców Wojennych w Opolu–Łambinowicach wspólnie ze Stowarzyszeniem Rodzina Katyńska w Opolu zorganizowało spotkanie z dr Ewą Kowalską, wieloletnią kierowniczką Muzeum Katyńskiego, obecnie pracowniczką Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Terminem „zbrodnia katyńska” określany jest mord dokonany na blisko 22 tys. obywateli III RP, głównie oficerach WP, policjantach, inteligencji, ziemianach, w obozach NKWD w Kozielsku, Ostaszkowie i Miednoje oraz w więzieniach zachodniej Białorusi i Ukrainy. – Mimo 30 lat intensywnych prac naukowców wciąż wielu rzeczy o zbrodni katyńskiej nie wiemy – podkreśliła Violetta Rezler-Wasielewska, dyrektor CMJW.

Z powodu np. braku współpracy władz Białorusi nie odnaleziono jak dotąd listy z nazwiskami ok. 3,9 tys. Polaków zamordowanych w więzieniach zachodniej Białorusi (tzw. Białoruska Lista Katyńska), m.in. w Kuropatach. Mordu katyńskiego dokonano na rozkaz władz ZSRR w ramach „oczyszczania” terenów II RP zajętych po 17 września przez Rosję radziecką z osób „uznanych za wrogów władzy sowieckiej”. – Chodzi przede wszystkim o pamięć, która nam wszystkim powinna być droga. O swoiste memento, aby się nie powtórzyło to, co było udziałem ofiar. Nie tylko samych ofiar, ale też rodzin, które zostały tą zbrodnią dotknięte. Które czekały przez lata na tych, którzy do domów nie powrócili. Które przez lata cierpiały, bo prawda o zbrodni była zakazana – mówiła Ewa Kowalska. – O sprawie katyńskiej jak dotąd tylko „coś” wiemy. Bardzo dużo nie wiemy. To nie tylko brak „listy białoruskiej”. Nie wiemy także np. o wszystkich miejscach pochówku zamordowanych – zauważyła.

Podczas prelekcji E. Kowalska omawiała szczegółowo braki w wiedzy, jaką dysponują polscy badacze i śledczy. Dotyczy to wielu miejsc kaźni i pochówku Polaków. – Wiele ofiar wciąż czeka na upamiętnienie, na godny pochówek. Te prace ciągle są przed nami – podkreślała. Spotkaniu towarzyszyła prezentacja wystawy pt. „Na nieludzkiej ziemi. Jeńcy polscy w ZSRR”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama