Nowy numer 44/2020 Archiwum

Wymusić odpowiedzialność?

Tytułowe sformułowanie wydaje się zawierać sprzeczność.

Przecież odpowiedzialność musi być zakotwiczona w uznaniu etycznych zasad. To prawda. Ale jest też zasada dopełniająca. Otóż społeczność ludzka, od najmniejszej (rodzina, sąsiedztwo) po ogarniającą miliony ludzi (państwo), nie mogłaby istnieć i funkcjonować, gdyby miała czekać, aż wszyscy zaczną uznawać ważność i obowiązywalność etycznych zasad.

Dlatego od najdawniejszych czasów w społecznym życiu stosowany bywa przymus. Jaki? Od prostego obyczaju poczynając, poprzez obyczaj kodyfikowany w ustnym przekazie i tradycji, również plemiennej, po obyczaj pisany, który utrwalił się w kodeksach ze stającymi na ich straży sądami – od plemiennych „pod lipą sądową”, po dzisiejsze skomplikowane systemy. Dobrze wiemy, że żaden system prawny nie jest w stanie zastąpić wartościowania etycznego. I żaden przymus zewnętrzny nie jest w stanie odmienić uporu człowieka. Czy zatem zrezygnować z przymusu prawnego? Bynajmniej. Trzeba wychowywać człowieka – od małego uczyć, że są sprawy, których „nie wolno”, są i takie, które „trzeba”. Odejście od rozumnego wymuszania odpowiedzialności zrodziło w całym euroamerykańskim świecie niepojęty chaos.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama