Nowy numer 44/2020 Archiwum

Małujowicki Sąd

Śląska Sykstyna jest jednym z najpiękniejszych kościołów w regionie i zabytkiem unikatowym w skali europejskiej.

andrzej.kerner@gosc.pl To jest naprawdę kościół niezwykły. – Mamy tu największy zespół średniowiecznego malarstwa ściennego w tej części Europy i jeden z większych w całej Europie. Łącznie zajmuje ponad 1300 m kw.! Mało tego. Znajdujemy tu wyjątkowe przedstawienie scen biblijnych, których nigdzie indziej nie ma lub są bardzo rzadkie, np. Ewę po wygnaniu z raju przędącą na kądzieli, św. Józefa piekącego rybki na grillu w scenie Narodzenia Pańskiego czy spersonifikowane Cnoty krzyżujące Chrystusa – tłumaczy dr Tadeusz Jurek, emerytowany wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego, przewodnik i krajoznawca. Jego pasją jest kościół św. Jakuba w Małujowicach k. Brzegu.

Europejskie Dni Dziedzictwa

Właśnie w kościele w Małujowicach odbyła się wojewódzka inauguracja Europejskich Dni Dziedzictwa. – Pochodzę z Wrocławia, wieloma rzeczami w życiu się interesowałem, ale przyznam szczerze – o Małujowicach nie słyszałem. Dopiero, gdy zostałem tu proboszczem i wszedłem do tej świątyni, to dech mi zaparło – mówił w kazaniu podczas Mszy św. ks. Mieczysław Sałowski, proboszcz małujowickiej parafii. Każdemu zapiera. Mowy wojewódzkich notabli przybyłych na uroczystość świadczyły o tym aż nadto. Posłanka Violetta Porowska zapewniła, że dopilnuje ostatnich procedur przyznawania małujowickiemu kościołowi tytułu Pomnika Historii. – Obecny wygląd kościoła to skutek nie tylko kilkunastu lat konserwacji, jakie w tym kościele prowadził Międzyuczelniany Instytut Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki (Kraków, Warszawa, Toruń). To także efekt badań prowadzonych od wczesnych lat 50. Zmagaliśmy się z tym, czy i jak możemy ingerować w tę wielką strukturę i to bogactwo malarskie, którym dysponujemy w Małujowicach. Drugiego takiego wielkiego zespołu malarstwa gotyckiego XV wieku w Polsce nie mamy. Tak bogatego zestawu malowideł gotyckich z tego okresu, zachowanych w tak świetnym stanie, mało mamy w całej Europie – mówił dr Jarosław Adamowicz, dziekan Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Krakowie, który kierował pracami nad konserwacją małujowickich polichromii.

– Ta świątynia dzięki tytułowi Pomnika Historii stanie w pierwszym rzędzie zabytków w Polsce – cieszył się proboszcz, prosząc jednocześnie o to, by lepiej oznakować dojazd do tego wyjątkowego kościoła, który jest także jednym z sześciu polskich sanktuariów św. Jakuba Apostoła i stanowi ważny punkt Drogi św. Jakuba prowadzącej do Santiago de Compostela. Kościół w Małujowicach położony jest bardzo blisko autostrady A4 – trzeba zjechać w kierunku Brzegu na drogę 403, a potem w Łukowicach Brzeskich na drogę 39. Jest odwiedzany przez wielu turystów i pielgrzymów. Tylko w trakcie inauguracji EDD do kościoła zajechały dwie wycieczki, w tym jeden autokar z Czech. – Idealnie jest wtedy, gdy do kościoła wchodzi turysta, a wychodzi pielgrzym. Ta świątynia jest piękna, ale nie zapominajmy, że to my jesteśmy najpiękniejszą świątynią Ducha Świętego – mówił ks. Sałowski.

Sąd Ostateczny

– Łatwo sobie wyobrazić, jaki strach budził ten obraz piekła w wiernych. Popatrzmy na przerażenie wymalowane na twarzach ludzi, którzy trafiają do piekła w ręce strasznej bestii. Jak zasłaniają oczy, jak rwą włosy z trwogi – mówił dr Jurek opisując fragment fresku Sądu Ostatecznego w nawie głównej. To z powodu tego fresku kościół w Małujowicach zyskał miano Śląskiej Sykstyny. Ale to zaledwie część polichromii wypełniających dawniej kościół do ostatniego kawałka tynku. Obecnie: niemal do ostatniego – ponieważ niestety całkowitemu zniszczeniu uległy freski przedstawiające mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pańskie, wymalowane w najniższej części północnej ściany XIII-wiecznej świątyni. To jedyne aktualnie połacie kościoła pozostające bez wymalowań, z kilkoma ledwie barwnymi muśnięciami, jakby biała mgła zasłoniła przed patrzącymi największą tajemnicę i źródło chrześcijaństwa – Paschę Chrystusa. Ponad 1300 metrów kwadratowych fresków powstawało w czterech fazach, w ciągu ok. 150 lat w wiekach XIV i XV. Najstarsza ich część jest niestety niedostępna dla zwiedzających, ponieważ znajduje się w szczycie kościoła i obecnie jest oddzielona od nawy – także unikatowym! – stropem z dekoracją patronową. W prezbiterium z najstarszego okresu zachował się fresk św. Tomasza Apostoła. – Najstarsza część fresków to arcydzieło klasy światowej, powstałe pod wpływem praskich uczniów mistrza Teodoryka. Dokładnie takie same obrazy można zobaczyć w katedrze św. Wita w Pradze, czy w praskim klasztorze benedyktynów Emaus – zachwyca się Tadeusz Jurek.

Największy w Polsce i w sąsiednich krajach małujowicki zespół malarstwa średniowiecznego to w głównej części Biblia pauperum (Biblia ubogich) – obrazy ze Starego Testamentu (38 scen) i Nowego Testamentu (60). Utrwalały w pamięci historię zbawienia ludziom, którzy nie umieli czytać. Ale i dzisiaj – nam, chlubiącym się zdolnością czytania i przetwarzania tak wielkiej liczby informacji – przypominają wydarzenia, w których Bóg przemawiał do ludzkości. Niektóre ze scen – jak podkreśla dr Jurek – są wyjątkowe i jedyne. Świadczą o wyobraźni i pomysłowości twórców. Unikatowe – jak wspomniany św. Józef smażący rybki na ruszcie nad ogniskiem rozpalonym przy żłóbku Jezusa. Czy też bardzo rzadkie – i skłaniające do znacznie głębszych refleksji – jak obraz spersonifikowanych Cnót krzyżujących Chrystusa. – Takich przedstawień ukrzyżowania jest na całym świecie tylko 12 – twierdzi brzeski przewodnik, potrafiący opowiadać o każdym szczególe małujowickiej świątyni z pasją wprawiającą w zachwyt słuchaczy, którzy nie liczą mijających kwadransów i godzin zwiedzania.

Detale, piękno

Przepięknych detali (strop, portal – cuda!), wstrząsającego wręcz wrażenia, jakie wywiera całość wielkiej przestrzeni świątyni i kluczowych momentów jej historii, nie sposób tu opisać nawet w syntetycznym skrócie. Bo przecież Małujowice to także miejsce bardzo ważne w historii Śląska. Tutaj rozegrała się kluczowa bitwa I wojny śląskiej – kiedy w 1741 r. wojska króla pruskiego Fryderyka II pokonały wojska cesarstwa austriackiego. W efekcie Śląsk trafił na 200 lat do Prus, a potem do Niemiec. To tutaj można doszukiwać się narodzin militaryzmu pruskiego, mitu niezwyciężonej piechoty Prusaków, a nawet pruskiej legendy króla Fryderyka II (Wielkiego), który wprawdzie z pola bitwy musiał uciekać, ale skomponował ku chwale zwycięskiej batalii „Mollowitzer Marsch” (Mollowitz – nazwa Małujowic przed 1945 r.). Dziś z Małujowic na szczęście zdjęte zostało militarne odium i mitotwórcza rola, choć o historii wspomina tablica przed kościołem. Niezwykłe piękno świątyni pozwala głębiej odetchnąć, by spojrzeć na nowo na historię świata i własną.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama